Sobota, 15 Sierpnia, 2026

XTB KSW 120: Rafał Haratyk zdetronizowany! Bartosz Leśko nowym mistrzem

Opublikowane 18 lipca 2026, 23:24
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Za nami walka wieczoru gali KSW 120, w której stawką był pas mistrza kategorii półciężkiej. Broniący tytułu Rafał Haratyk ponownie stanął naprzeciw Bartosza Leśki, z którym mierzył się już przed kilkoma miesiącami.

„Polski Czołg” pozostawał niepokonany pod szyldem KSW i do kolejnej obrony pasa przystępował jako wyraźny faworyt. Większość swoich zwycięstw w okrągłej klatce odnosił przed czasem, najczęściej przez nokaut. Wyjątek stanowili jedynie Damian Piwowarczyk oraz właśnie Bartosz Leśko, którzy dotrwali z mistrzem do decyzji sędziów.

Pierwsza konfrontacja Haratyka z Leśką odbyła się w październiku ubiegłego roku i została uznana za jedną z najlepszych walk sezonu. Choć górą był wówczas mistrz po jednogłośnej decyzji sędziów, zawodnik z Gdyni zebrał bardzo dobre recenzje za swój występ. Późniejsze przekonujące zwycięstwo nad Bartoszem Szewczykiem zapewniło mu kolejną szansę i możliwość rewanżu z czempionem KSW.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

KSW 120: Haratyk vs Leśko – przebieg walki

RUNDA 1. – Leśko od razu zaczął od kopnięć frontalnych. Haratyk nie czekał, skrócił dystans i wdał się w rąbankę na pięści. Mistrz KSW szukał lewego crossa, ale cały czas musiał wystrzegać się ciosów i kopnięć pretendenta. Na uwagę zasługuje pozycja Bartka, który trzymał wysoko ręce i walczył bardziej klasycznie, niż w swoim stylu. Haratyk posłał groźnego fronta, ale zaraz oberwał szybkim lewym. Leśko okopywał nogę czempiona, który wstrzeliwał się z kontrami. „Polski Czołg” jakby wiedział, kiedy zaatakuje rywal, bo blokował tam, gdzie trzeba. Panowie narzucili duże tempo od pierwszych sekund, przez co zwolnili po połowie rundy. Pretendent z agresją rzucał się na Rafała, który dobrze uchylał się przed jego ofensywą. Statystyki jednak były bolesne – czempion sporo zebrał od Leśki, choć jeszcze na koniec obaj jeszcze podkręcili.

RUNDA 2. – Leśko zaczął od haczącego kopnięcia w nogę. Haratyk atakował głównie pięściami, podchodził blisko pretendenta – ten jednak niemiłosiernie okopywał mu nogę. „Polski Czołg” zaznaczał swoją pozycję, posyłając mocne uderzenia. Leśko celnie jednak kopał, a jego front trafiały mistrza w klatkę piersiową. Kopnięcia Leśki stopowały czempiona, który nie dal rady wbić się w swoje tempo. Wreszcie wykorzystał chwilę oddechu Bartka i sięgnął go kilkoma ciosami. Leśko jakby wstrząśnięty, zgarnął kolejne haki na żebra. „Polski Czołg” złapał rywala w klinczu na siatce. Tam obaj kąsali się a to kopnięciami, a to kolanami, a to uderzeniem barkiem. Końcówka należała do pretendenta, który posłał jeszcze groźną obrotówkę.

RUNDA 3. – Leśko atakował kopnięciami wewnętrznymi na obie nogi mistrza, którego reakcja zdradzała, że wykonują one swoje zadanie. Haratyk bynajmniej nie odstawał i cały czas groził sierpami. Bartosz wyszedł w jednym celu i nie unikał nawet klinczu inicjowanego przez oponenta. Haratyk szukał kombinacji pięściami, ale za moment oberwał groźną kontrą. Zakołysała się głowa mistrza KSW, który pozostał czujny – i skontrował napierającego pretendenta. „Polski Czołg” pressował z prostymi na korpus i dokładał kopnięcia.

RUNDA 4. – Haratyk od razu zbliżył się do przeciwnika na środku klatki, co przypłacił kopnięciem w krocze. Pełnych pięciu minut mistrz nie potrzebował i szukał bójki w środku klatki. Leśko atakował w stylu karateki – kopnięciami i pięściami. Haratyk zaś skontrował to klasykiem, powalając na deski! Haratyk szukał sposobności na skończenie pretendenta duszeniem, ale Leśko powoli, stopniowo, wrócił na nogi. Haratyk poszukał wysokiego kopnięcia, ale Leśko w czas uskoczył. Pretendent szukał łokcia z góry, który trafił we wcześniejszej fazie walki. Czempion posłał krótką serię po przepuszczeniu, ale rywal starał się zawsze odpowiadać na akcję „Polskiego Czołgu”.

RUNDA 5. – Haratyk „siadł” na pretendenta spychając go na siatkę, ale to Leśko postraszył go ofensywą. Haratyk miał podkręcić tempo i to też starał się robić – niemniej Leśko napierał, będąc przy tym napędzanym przez gdyńską publikę. „Polski Czołg” posyłał dość lekkie ataki, kopał i bił, ale zaraz pretendent postraszył go mocnym ciosem! Rafał odpowiedział najlepiej, jak umiał – mimo nieznanego urazu lewej ręki złapał klincz, uniknął gilotyny i obalił Leśkę. Tam posyłał ciosy i na tułów i na głowę. Wykorzystał próbę ucieczki przez Bartka, zachodząc mu za plecy… ale zmęczony mistrz dał Leśce wrócić na nogi. Pretendent miał czempiona na siatce, a Haratyk słaniał się po kolejnych ciosach reprezentanta Mighty Bulls. Wyczerpany Haratyk szukał uderzeń, ale to Leśko zaznaczył końcówkę na swoją korzyść.

WYNIK: Bartosz Leśko wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube