Piotr Kuberski przerwał milczenie. Tak skomentował odejście z Ankos MMA Poznań
przez Jakub Hryniewicz
Piotr Kuberski po raz pierwszy szerzej odniósł się do swojego rozstania z Ankos MMA Poznań. Tymczasowy mistrz kategorii średniej KSW przedstawił swoją wersję wydarzeń i zwrócił uwagę na kwestie, które – jego zdaniem – zostały pominięte w publicznej dyskusji.
Odejście Kuberskiego z poznańskiego klubu stało się faktem tuż przed jego ostatnim występem, w którym zmierzył się z Michałem Michalskim. Wcześniej całą sytuację na łamach InTheCagePL komentował już trener Andrzej Kościelski, przedstawiając swoje stanowisko w sprawie zakończenia wieloletniej współpracy.
Sprawdź kurs w Superbet
„Qbear” przedstawił swoją wersję wydarzeń
Teraz głos zabrał również sam Piotr Kuberski. W rozmowie z Arturem Mazurem zawodnik podkreślił, że przez lata był mocno związany z Ankos MMA i z dużym szacunkiem podchodzi zarówno do trenerów, jak i klubowych kolegów.
– Spędziłem tam 10 wspaniałych lat. Znam tych chłopaków, uwielbiam ich. Z trenerem mieliśmy różną politykę, ale ze względów na szacunek różnych kwestii nie będę komentował. Co mogę powiedzieć, to jakby zwrócić się do trenera o to, że w tym wywiadzie nie wspomniał o naszej styczniowej rozmowie.
Kuberski zaznaczył, że w medialnych wypowiedziach zabrakło istotnych informacji dotyczących wcześniejszych ustaleń między nim a szkoleniowcem.
– Kiedy wrócił, kiedy porozmawialiśmy, kiedy zgodził się na wszystkie kwestie związane z trenerami – tego niestety nie uwzględnił. No i uważam, że to powinien powiedzieć. Pewne części były wyrwane z kontekstu i nie zgadzam się z tym. Jestem zawodnikiem od wielu, wielu lat. Trenuję w różnych klubach. To nie jest tak, że ja po 10 wygranych walkach zacząłem szukać czegoś nowego.
Przed „Qbearem” kolejne ogromne wyzwanie. W następnym pojedynku tymczasowy mistrz kategorii średniej KSW ma zmierzyć się z pełnoprawnym czempionem Pawłem Pawlakiem. Stawką tego starcia będzie unifikacja mistrzowskich pasów. Niewykluczone, że do pojedynku dojdzie jeszcze w tym roku – wszystko wskazuje na to, że KSW będzie chciało zestawić obu zawodników podczas grudniowej gali, która tradycyjnie stanowi mocne zakończenie kalendarzowego sezonu.