Hector Lombard znów wywołał Mameda Khalidova: Od dawna chcę tej walki
przez Jakub Hryniewicz
Hector Lombard po raz kolejny dał do zrozumienia, że wciąż marzy o pojedynku z Mamedem Khalidovem. Były zawodnik UFC przyznał, że starcie z legendą KSW pozostaje jednym z jego największych sportowych celów.
Kubańczyk przed laty robił furorę przede wszystkim efektownymi nokautami. W nieistniejącej już organizacji Bellator zanotował perfekcyjny bilans 8-0, a aż siedem z tych zwycięstw odniósł przed czasem przez nokaut. Gdy trafił do UFC, wielu ekspertów przewidywało, że szybko zamiesza w ścisłej czołówce kategorii średniej. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie mniej kolorowa. Lombard zakończył swoją przygodę z największą organizacją MMA na świecie z bilansem 3 zwycięstw, 8 porażek oraz jednego pojedynku uznanego za No Contest.
Sprawdź kurs w Superbet
Lombard: Chcę zmierzyć się z Mamedem
Choć Hector Lombard ma już 48 lat i od kilku lat próbuje swoich sił w różnych sportach oraz formułach walki, wciąż nie zamierza kończyć kariery. Ostatni pojedynek w MMA stoczył w 2022 roku, jednak nadal myśli o dużych starciach.
W rozmowie z Bartoszem Olesiem, redaktorem naczelnym Polish Fighters, przyznał, że od dawna chciałby skrzyżować rękawice z Mamedem Khalidovem.
– Od dawna chcieliśmy tej walki. Żeby to wybrzmiało, ja do tego gościa czuję wyłącznie pełen szacunek. Od lat jest twarzą KSW. Szanuję go, ale jak najbardziej chciałbym się z nim zmierzyć.
Jak się okazuje, temat takiego pojedynku pojawiał się już w przeszłości. Lombard prowadził rozmowy z KSW, jednak strony nie zdołały dojść do porozumienia.
Zdaniem Kubańczyka największą przeszkodą były kwestie finansowe.
– Nie chcieli mi zapłacić nawet 1/3 tego, co otrzymywał Khalidov – wyznał Lombard. – Wierzę, że to walka, która wyprzedałaby całą halę. Ja po prostu chcę go skopać.
Choć Lombard przez lata wypracował sobie rozpoznawalność na światowej scenie MMA, trudno uznać, by dziś jego nazwisko było w Polsce równie nośne, co kilkanaście lat temu. Niewątpliwie największym magnesem dla kibiców byłby sam Mamed Khalidov, który od lat pozostaje największą ikoną KSW.
Nie wiadomo jednak, czy legenda polskiej organizacji zdecyduje się jeszcze na kolejne występy. Po ostatniej porażce z Pawłem Pawlakiem przyszłość Khalidova pozostaje jedną z największych niewiadomych w KSW, dlatego ewentualny pojedynek z Lombardem wydaje się obecnie bardziej życzeniem Kubańczyka niż realnym planem.