Mariusz Grabowski reaguje po skandalu z byłym zawodnikiem GROMDY: Chcę to jasno podkreślić
przez Jakub Hryniewicz
Szef GROMDY Mariusz Grabowski zabrał głos po skandalicznych wydarzeniach z udziałem byłego zawodnika organizacji. W rozmowie na kanale FANSPORTU TV stanowczo odniósł się do sprawy i podkreślił, że nie ma zgody na tego typu zachowania.
GROMDA od samego początku stawia na zawodników, którzy dopiero chcą zaistnieć w świecie sportów walki. Mariusz Grabowski i jego współpracownicy od lat preferują budowanie nowych twarzy oraz dawanie szansy osobom bez rozpoznawalnych nazwisk. Choć walki na gołe pięści wciąż bywają stereotypowo postrzegane przez część społeczeństwa, wystarczy spojrzeć na takich zawodników jak Mateusz „Don Diego” Kubiszyn czy Bartłomiej „Balboa” Domalik. Obaj są sportowcami z krwi i kości i najlepiej pokazują, jakie wartości od początku przyświecają organizacji GROMDA.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Grabowski stanowczo potępił zachowanie byłego zawodnika GROMDY
W ostatnich dniach głośno zrobiło się o zatrzymaniu Adama C., znanego kibicom jako „Cycu”. Były zawodnik GROMDY stoczył w organizacji dwa pojedynki i oba zakończyły się jego porażkami – najpierw ze „Spejsonem”, a następnie z „Romusiem”.
Mężczyzna został zatrzymany wraz z dwoma innymi agresorami przez dolnośląską policję w związku z brutalnym atakiem na ukraińską parę we Wrocławiu. Nagranie z całego zdarzenia błyskawicznie obiegło media społecznościowe, wywołując falę komentarzy i powszechne oburzenie.
Do całej sytuacji odniósł się Mariusz Grabowski, który był gościem kanału FANSPORTU TV. Szef GROMDY nie pozostawił żadnych wątpliwości i zdecydowanie odciął organizację od czynów byłego uczestnika gal.
– Powiem szczerze, że nazwa GROMDA pojawiająca się w przestrzeni medialnej w sprawie wydarzeń we Wrocławiu mnie troszkę zszokowała. Chciałbym jasno i wyraźnie podkreślić, że potępiamy zachowanie ludzi i ich czyny, których się dopuścili, a przede wszystkimi czyny wobec kobiet.
Grabowski podkreślił tym samym, że odpowiedzialność za tego typu działania ponoszą wyłącznie ich sprawcy. Szef GROMDY jasno zaznaczył, że organizacja nie utożsamia się z zachowaniem byłego zawodnika i jednoznacznie potępia wszelkie akty przemocy, zwłaszcza skierowane wobec kobiet.