Błachowicz zabrał głos po bolesnej przegranej. Wymowny wpis byłego mistrza UFC
przez Jakub Hryniewicz
Jan Błachowicz nie będzie najlepiej wspominał gali UFC Belgrad. Były mistrz kategorii półciężkiej przegrał już w pierwszej rundzie z Navajo Stirlingiem, a po zakończeniu pojedynku opublikował krótki komentarz w mediach społecznościowych.
„Cieszyński Książę” liczył, że w Belgradzie przerwie serię nieudanych występów i po raz pierwszy od blisko czterech lat wróci na zwycięską ścieżkę. Naprzeciwko niego stanął jednak niepokonany Navajo Stirling, który wykorzystał swoją szansę w spektakularnym stylu. Nowozelandczyk zakończył walkę przez techniczny nokaut jeszcze przed końcem pierwszej rundy.
Tuż po gali Błachowicz postanowił krótko odnieść się do wyniku. Nie szukał wymówek ani nie wdawał się w dłuższe analizy.
– Tak już bywa. Kolejna do kolekcji – napisał były mistrz UFC.
It is what it is.
— Jan Blachowicz (@JanBlachowicz) August 2, 2026
Another one for the collection. pic.twitter.com/iw0QYQrLBK
Seria Błachowicza wciąż trwa
Przegrana z Navajo Stirlingiem sprawiła, że sytuacja Jana Błachowicza w kategorii półciężkiej zrobiła się jeszcze trudniejsza. W pięciu ostatnich występach Polak nie odniósł zwycięstwa, notując trzy porażki oraz dwa remisy. To zdecydowanie najtrudniejszy okres w jego karierze od czasu zdobycia mistrzowskiego pasa UFC.
Największym osiągnięciem Błachowicza pozostaje oczywiście zdobycie tytułu mistrza świata oraz udana obrona w starciu z Israelem Adesanyą. Później pas trafił w ręce Glovera Teixeiry, a od tamtej pory Polak bezskutecznie próbuje wrócić do ścisłej czołówki.
Ostatni raz „Cieszyński Książę” opuszczał oktagon jako zwycięzca po walce z Aleksandarem Rakiciem. Serb nie był jednak w stanie kontynuować pojedynku z powodu urazu kolana. Następnie Błachowicz zremisował z Magomedem Ankalaevem i Bogdanem Guskovem, a przegrał z Alexem Pereirą, Carlosem Ulbergiem oraz ostatnio z Navajo Stirlingiem.
Wiele wskazuje na to, że najbliższa aktualizacja rankingu UFC Meta nie będzie dla Polaka łaskawa. Przed galą w Belgradzie zajmował 13. lokatę i istnieje spore prawdopodobieństwo, że po ostatniej porażce po raz pierwszy od długiego czasu wypadnie z czołowej piętnastki dywizji.
Dla Navajo Stirlinga zwycięstwo nad byłym mistrzem UFC jest natomiast ogromnym krokiem naprzód. Reprezentant City Kickboxing pozostaje niepokonany w zawodowym MMA i coraz więcej wskazuje na to, że już w najbliższych miesiącach organizacja zestawi go z kolejnym rywalem z czołówki kategorii półciężkiej.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!