Były mistrz UFC wprost o Tsarukyanie: Po tej walce nikt nie będzie mógł go pominąć
przez Jakub Hryniewicz
Arman Tsarukyan jest coraz bliżej kolejnej szansy na walkę o mistrzowski pas kategorii lekkiej UFC. Były czempion organizacji Frankie Edgar uważa, że Ormianin zrobił już praktycznie wszystko, by ponownie znaleźć się w gronie głównych kandydatów do tytułu.
Od kilku dni coraz głośniej mówi się o rewanżowym starciu Tsarukyana z Charlesem Oliveirą. Według nieoficjalnych informacji pojedynek miałby uświetnić galę UFC 331, a zwycięzca znalazłby się na autostradzie do walki o pas wagi lekkiej.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Edgar: „Tsarukyan zasłużył na swoją szansę”
Frankie Edgar odniósł się do sytuacji Armana Tsarukyana w rozmowie z Bowks Talking Bouts, krótko po swoim zwycięstwie nad Clayem Guidą podczas gali RAF 11. Były mistrz UFC nie ma wątpliwości, że Ormianin znajduje się dziś w znakomitym położeniu.
– Uważam, że Arman robi wszystko, co trzeba, żeby dostać tę walkę. Staje się coraz bardziej rozpoznawalny, cały czas jest aktywny, pojawia się w różnych programach i transmisjach. Wszyscy o nim mówią. Wygrywa walki, które powinien wygrywać.
Edgar przypomniał jednak, że nie tak dawno Tsarukyan sam skomplikował swoją sytuację. Nawiązał w ten sposób do problemów, które sprawiły, że jego droga do mistrzowskiego pojedynku na pewien czas wyhamowała.
– Myślę, że trochę sam sobie zaszkodził przez kontuzję albo problemy związane z wagą, jakkolwiek to wyglądało. Teraz po prostu ponosi konsekwencje tamtych wydarzeń. Ale zwycięstwa rozwiązują wiele problemów. Jeśli dojdzie do rewanżu z Charlesem i Arman go wygra, nikt nie będzie mógł już odmówić mu walki o pas.
Plotki o rewanżu z Oliveirą
Według medialnych doniesień Tsarukyan i Charles Oliveira mogą ponownie skrzyżować rękawice już 19 września podczas gali UFC 331 w Los Angeles. Tym razem pojedynek miałby zostać zakontraktowany na pięć rund, co znacząco odróżniałoby go od ich pierwszego starcia.
Do pierwszej walki doszło podczas jubileuszowej gali UFC 300 w kwietniu 2024 roku. Po bardzo wyrównanym pojedynku Arman Tsarukyan zwyciężył niejednogłośną decyzją sędziów. Niewykluczone, że stawką rewanżu nie będzie pas BMF, choć ostateczne szczegóły tego zestawienia wciąż nie zostały oficjalnie potwierdzone przez UFC.
Jeżeli plotki okażą się prawdziwe, zwycięzca tego pojedynku może znaleźć się o krok od walki o mistrzostwo kategorii lekkiej i dołączyć do ścisłej czołówki najważniejszych nazwisk całej dywizji.