PRIME 18: Gypsy Team zdemolował Mariusza Wacha. Siła złego na jednego
przez Jakub Hryniewicz
Za nami kolejna szalona walka spod szyldu Prime Show MMA. Mariusz Wach zmierzył się z sześcioma rywalami na raz.
Popularny „Wilking” na Prime MMA 18 raz jeszcze stoczył pojedynek przeciwko grupie przeciwników. Ostatni takowy stoczył w kwietniu, gdzie przegrał z „Farrleyem”, Damianem Tańculą i „Norasem”. Tym razem zadanie było jeszcze trudniejsze.
Naprzeciw Mariusza Wacha stanęło bowiem sześciu rywali, nazywanych „Gypsy Team” pod przewodnictwem „Gypsy Wojtka”. Freak fighter ten pokazywał się już ze świetnej strony, zwyciężając między innymi z duetem „Dags” i „Ali”. Tym razem sam miał do pomocy pięciu braci, choć na „Wikinga” w tym samym momencie mogło wyjść tylko dwóch z nich.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
PRIME 18: Wach vs Gypsy Team – kto wygrał?
Runda 1. – Wach szybko został zepchnięty na siatkę. Gypsy Wojtek klinczował pięściarza, a drugi rąbał ile sił w pięściach. Wach ładował kolana, dokładał sierpy, ale niektóre z nich trafiły Gypsy Wojtka w tył głowy. Doszło do zmiany i kolejny duet powtórzył taktykę. Tym razem zewnętrzny fighter bił Wacha po żebrach. Były rywal Fury’ego był liczony, ale po powrocie do akcji nie potrafił czysto trafić żadnego z oponentów. Kilka ciosów wsadził, lecz nie zdołał żadnego odprawić.
Runda 2. – Wach niemal w ogóle nie ruszył się spod siatki, ale to on pierwszy trafił prostym. Przetrwał pierwszą serię świeżych rywali, którzy skupili się na okopywaniu „Wikinga”. Wach straszył tupnięciem, ale to tylko działało jak płachta na byka. Siła złego na jednego wzięła górę – panowie rąbali ile się i rozcinali pięściarza. Doszło do kolejnej zmiany, Gypsy Wojtek ładował sierpami, ale i sam kilka zebrał na czaszkę. Kolejna zmiana, kolejna kanonada, ale Wach mimo zerowej gardy wytrwał do końca.
Runda 3. – Wycieńczony „Wiking” nie odpuścił w przerwie i ponownie zaatakował jako pierwszy. Gypsy Team błyskawicznie jednak przystąpił do pełnej ofensywy. Panowie ładowali ile wlezie, choć na uwagę zasługuje defensywa Wacha. Mariusz naruszył Gypsy Wojtka , ale to nie jest walka 1 na 1. Zmiana, brutalna kanonada – i jest liczenie. „Wiking” nie miał zamiaru odpuścić i zgarnął kolejne ciosy i kopnięcia… po których sędzia zakończył walkę!
Wynik: Gypsy Team wygrał przez TKO w 3. rundzie.