Ian Machado Garry pewny siebie przed UFC 330. Islam Makhachev zapowiada: Nauczymy go pokory
przez Jakub Hryniewicz
Oczywiście, Przyjacielu. Poniżej masz kolejną, mocniej przeredagowaną wersję – sens wypowiedzi został zachowany, ale zmieniłem konstrukcję tekstu i prowadzenie narracji.
Islam Makhachev zamierza utrzeć nosa Ianowi Machado Garry’emu. Przed pierwszą obroną mistrzowskiego pasa kategorii półśredniej Dagestańczyk odniósł się do zachowania Irlandczyka i zapowiedział, że w oktagonie nauczy go pokory.
Już w najbliższą sobotę Makhachev stanie do pierwszej obrony tytułu w limicie 170 funtów. W walce wieczoru UFC 330 jego rywalem będzie niezwykle pewny siebie „The Future”. Na kilka dni przed galą obaj zawodnicy uczestniczą w szeregu wydarzeń medialnych organizowanych w Filadelfii.
Podczas rozmowy z dziennikarzami Makhachev został zapytany, co sądzi o swoim najbliższym przeciwniku poza oktagonem. Mistrz nie ma do Garry’ego większych zastrzeżeń. Jego zdaniem Irlandczyk na potrzeby promocji próbuje jednak kreować się na znacznie bardziej niepokornego, niż jest w rzeczywistości.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Makhachev odpowiada na pewność siebie Garry’ego. „Nauczymy go pokory”
Garry przed najważniejszą walką swojej kariery nie szczędzi mocnych deklaracji. Makhachev uważa jednak, że za kilka dni pretendent może przekonać się, iż jego buńczuczne zachowanie nie miało pokrycia w rzeczywistości.
– Myślę, że jest dobrym człowiekiem, dobrym gościem, ale zachowuje się tak, jakby był jakimś „bad boyem” czy kimś takim – powiedział Makhachev. – Mówiłem już o tym w wywiadzie. Nauczymy go pokory.
„The Future” nie ukrywa, jaki scenariusz wymarzył sobie na UFC 330. Irlandczyk zapowiada znokautowanie mistrza i podkreśla, że nie zamierza wygrać przypadkowym ciosem. Chce rozprawić się z Makhachevem w przekonujący sposób i udowodnić, że zasługuje na miejsce na samym szczycie dywizji.
Tak odważne podejście wzbudza mieszane reakcje. Daniel Cormier uważa, że nastawianie się na efektowny nokaut może być poważnym błędem w starciu z zawodnikiem klasy Makhacheva. Nie brakuje jednak opinii, że Garry jedynie robi swoje i mocnymi wypowiedziami podgrzewa atmosferę przed galą.
Znaki zapytania dotyczą także dalszych planów Dagestańczyka. Joe Rogan przyznał niedawno, że nie zdziwiłaby go decyzja Makhacheva o zakończeniu kariery po ewentualnym zwycięstwie na UFC 330.
Garry nie zaprząta sobie jednak głowy potencjalną emeryturą rywala. Irlandczyk chce przejąć mistrzowski tron i rozpocząć nowy rozdział w kategorii półśredniej. Ma nawet pomysł na pierwszą obronę. „The Future” uważa, że na kolejną walkę o tytuł najbardziej zasługuje Carlos „The Nightmare” Prates i zapowiedział, że po pokonaniu Makhacheva chętnie da Brazylijczykowi mistrzowską szansę.