Pełna dominacja Dern na UFC 330. Mistrzyni pozostała na tronie
przez Jakub Hryniewicz
W co-main evencie UFC 330 na szali znalazł się mistrzowski pas kategorii słomkowej. Mackenzie Dern po raz pierwszy broniła tytułu, a odebrać próbowała go jej Gillian Robertson.
Amerykańsko-brazylijska zawodniczka potrzebowała aż 16 występów w UFC, aby spełnić mistrzowskie marzenie. Dern nie załamała się po porażkach z Jessicą Andrade i Amandą Lemos. Zwycięstwa nad Lupitą Godinez i Amandą Ribas otworzyły jej drogę do pojedynku o wakujący pas, w którym na pełnym dystansie pokonała Virnę Jandirobę i zasiadła na tronie kategorii słomkowej.
Wydawało się kwestią czasu, aż do mistrzowskiej układanki ponownie wkroczy Weili Zhang. Zanim jednak Chinka wróciła po swoją szansę, title shota otrzymała rozpędzona Gillian Robertson. Kanadyjka przystępowała do UFC 330 na fali sześciu kolejnych zwycięstw, a dwie rywalki w tym czasie odprawiła przez nokaut. Tym samym co-main event zapowiadał się jako interesujące zderzenie stylów – wybitnego grapplingu Dern z coraz groźniejszą stójką Robertson.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
UFC 330: Dern vs Robertson – kto wygrał? Relacja
Runda 1. – Dern odważnie zaczęła od ataku pięściami, bijąc lewym prostym i dokładając prawy sierp. Robertson poszukała sprowadzenia po kontrze na kopnięcie, ale skończyła w chwycie pod gilotynę. Dern wyzwoliła się i wróciła na środek klatki, gdzie kontynuowała bokserskie kombinacje. Kanadyjka uparcie szukała sprowadzenia. Mistrzyni dobrze kopała nogę wykroczną, co w połączeniu z kombinacją dwóch-trzech ciosów odbierało pretendentce argumenty. Rozochocona Dern szukała potężnego łokcia, a kolejna kickbokserska kombinacja doprowadziła ją do obalenia. Mocne ciosy z góry, Robertson postraszyła kopnięciem, toteż mistrzyni przeszła do półgardy, gdzie zaczęła pracować nad poddaniem. Robertson skręciła się do żółwia, Dern wskoczyła za plecy i dusiła Kanadyjkę jak zła… ale ta wytrzymała do syreny!
Runda 2. – Robertson przejęła środek oktagonu i częściej odpowiadała na ataki Dern, lecz ta już po 30 sekundach sprowadziła ją na matę. Mistrzyni nie czekała zbyt długo i szybko przeszła do próby poddania, skupiając się na duszeniu trójkątnym. Robertson skręciła się, znów pakując się w pozycję do duszenia zza pleców. Robertson wyswobodziła się i sama znalazła się z góry. Dern korzystając ze swojego BJJ ruszyła po nogę, polując na dźwignię. Robertson broniła się uderzeniami przypominając czempionce, że to walka w MMA, co utrudniało Dern wyciągnięcie nogi. Mackenzie w ostatnich sekundach przeszła do dosiadu, ładując jeszcze bombkę z góry.
Runda 3. – Dern przejęła inicjatywę w pierwszych sekundach, pokazując świetny boks. Robertson nie potrafiła wejść z kontrą, a jej pojedyncze ataki były czytelne dla Mackenzie. Kanadyjka przyjęła kilka ciosów i wybroniła próbę obalenia, wsadzając jeszcze kilka podbródkowych na szczękę mistrzyni. Dern odpuściła klincz na siatce, pięknie trafiła prawym sierpem. Robertson pressowała, ale po kilku kolejnych ciosach na głowę zwolniła. Dern dobrze komponowała middle kicki w swoją ofensywę, niemniej zaczęła też zgarniać niebezpieczne ciosy na szczękę. Po około minucie ataków z jednej i drugiej strony mistrzyni przeniosła walkę do parteru.
Runda 4. – Mistrzyni otworzyła rundę agresywną kombinacją ciosów prostych, w którą wkomponowała low kicka. Momentalnie obaliła Robertson i wskoczyła jej za plecy. Kanadyjka broniła się przed próbą duszenia, ale nie miała miejsca by skręcić się w ucieczce. Dern dominowała pretendentkę, posyłając raz po raz uderzenia na twarz. Robertson nie pozostawała bierna, lecz cały czas musiała wystrzegać się kolejnych zapędów po duszenie. Wreszcie pretendentka skręciła się, trafiła łokciem… ale Dern przejęła rękę! Mackenzie chciała wyciągnąć balachę – nieskutecznie.
Runda 5. –Robertson wychodziła do ostatniej rundy z koniecznością skończenia Dern przed czasem. Nie miała bowiem szans wygrać na punkty. Mistrzyni wyprowadzała ataki z lewej i prawej ręki, ale Kanadyjka skróciła dystans i docisnęła ją do siatki, skąd przewróciła Mackenzie na deski. Panie wymieniały się ciosami, pretendentka dołożyła łokieć z góry. Robertson długo nie potrafiła przejąć kontroli, gdyż w pamięci miała próby poddań Dern. Robertson rozkręcała się z ciosami z góry, spuszczając młotki na twarz mistrzyni. Kanadyjka odpaliła się w ostatnich sekundach, ale wynik był znany przed jego wyczytaniem…
Wynik: Mackenzie Dern wygrała jednogłośną decyzją sędziów.
😳 ROBERTSON SAUVÉE PAR LA FIN DU PREMIER ROUND FACE À DERN ! pic.twitter.com/hrYh0si97y
— RMC Sport Combat (@RMCSportCombat) August 16, 2026