Arman Tsarukyan ocenił sytuację w wadze lekkiej UFC. Wskazał kolejnego rywala dla Ilii Topurii
przez Jakub Hryniewicz
Arman Tsarukyan zabrał głos na temat aktualnej sytuacji w kategorii lekkiej UFC. Ormianin wskazał potencjalnego kolejnego przeciwnika dla Ilii Topurii, a przy okazji jasno określił swoje mistrzowskie ambicje.
Nie ulega wątpliwości, że Arman Tsarukyan należy obecnie do ścisłej czołówki kategorii lekkiej. Choć nie otrzyma od razu kolejnej szansy walki o mistrzowski pas, już na UFC 331 będzie mógł zrobić ogromny krok w jego kierunku. W co-main evencie gali zmierzy się z rozpędzonym Mauricio Ruffym.
Zwycięstwo najprawdopodobniej otworzyłoby Tsarukyanowi drzwi do pojedynku o tytuł. Przez długi czas wydawało się, że jego potencjalnym mistrzowskim rywalem może zostać Ilia Topuria. Sytuacja uległa jednak zmianie po UFC Freedom 250, gdzie „El Matador” stracił pas na rzecz kapitalnie dysponowanego Justina Gaethje.
Tsarukyan przyjrzał się więc aktualnemu układowi sił w dywizji. Ormianin wypowiedział się zarówno na temat przyszłości Topurii, jak i własnej pozycji oraz pozostałych zawodników liczących się w mistrzowskiej układance.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Tsarukyan wskazał kolejnego rywala dla Topurii. „Potrzebuje łatwej walki”
Zdaniem Tsarukyana były mistrz nie powinien od razu rzucać się na najgłębszą wodę. Ormianin uważa, że dobrym przeciwnikiem na odbudowę dla Topurii byłby Michael Chandler. Dopiero po takim zwycięstwie „El Matador” miałby ponownie ruszyć po mistrzowski pas.
– On wciąż dochodzi do siebie i prawdopodobnie następna będzie dla niego walka z Michaelem Chandlerem, a później może wrócić i zawalczyć o tytuł – powiedział Tsarukyan. – Kto inny? Po tej walce potrzebuje kogoś łatwego, łatwej walki, a dopiero później może wrócić i znów walczyć.
Tsarukyan został również zapytany o stawkę własnego pojedynku z Ruffym, do którego dojdzie 19 września. „Ahalkalakets” nie pozostawił większych wątpliwości – w jego oczach zwycięstwo powinno zagwarantować mu status pierwszego pretendenta.
– Już jestem pretendentem numer jeden – stwierdził Tsarukyan.
Ormianin zdaje sobie jednak sprawę, że kategoria lekka jest obecnie naszpikowana wielkimi nazwiskami. Wśród najważniejszych graczy wymienił między innymi Charlesa Oliveirę, Paddy’ego Pimbletta, Ilię Topurię oraz Maxa Hollowaya.
– Jest wielu zawodników ze ścisłej czołówki. Ja, wciąż Oliveira. Paddy Pimblett. Topuria. Max Holloway też jest bardzo mocny. Ale kiedy pokonam Ruffy’ego, zawalczę o pas, a później będę mógł wybierać, z kim chcę się zmierzyć – zapowiedział Tsarukyan.
Ormianin nie ukrywa zatem, że UFC 331 traktuje jako ostatni przystanek przed pojedynkiem mistrzowskim. Najpierw będzie jednak musiał zatrzymać Ruffy’ego, który otrzyma szansę na mocne namieszanie w ścisłej czołówce kategorii lekkiej.