Sobota, 12 Września, 2026

Heavy Heart wywołał BURZĘ w GROMDZIE! Grabowski odpowiada „płaczkom” [WIDEO]

Opublikowane 1 września 2026, 10:35
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Mariusz Grabowski nie gryzł się w język przed galą GROMDA 26. Szef organizacji w najnowszym wywiadzie dla Fansportu TV odniósł się do wyboru „Heavy Hearta” na pretendenta do mistrzowskiego pasa. Przy okazji wprost nazwał „płaczkami” tych, którym nie spodobała się decyzja o zestawieniu go z „Don Diego”.

Już w najbliższy piątek, 4 września, odbędzie się GROMDA 26: POLSKIE KOLOSEUM. W walce wieczoru Mateusz „Don Diego” Kubiszyn zmierzy się z Fifenem Aramim Gbeyim, doskonale znanym kibicom jako „Heavy Heart”. Niekwestionowany mistrz walk na gołe pięści ponownie przystąpi do obrony swojego tytułu. Tym razem naprzeciwko niego stanie zawodnik, który potrafi wzbudzać ogromne emocje zarówno w małym ringu, jak i poza nim.

GROMDA 26: POLSKIE KOLOSEUM odbędzie się w piątek 4 września. Transmisja gali będzie dostępna NA ŻYWO na http://GROMDA.tv.

Sprawdź kurs w eFortuna.pl

Odbierz do 200 zł Zakładu Bez Ryzyka! Nawet 250 zł na start do zgarnięcia za rejestrację w Fortunie!
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Mariusz Grabowski o przeciwnikach „Heavy Hearta”. „Co niektórym płaczkom to nie pasowało”

GROMDA od początku swojego istnienia kojarzy się przede wszystkim z wzajemnym szacunkiem pomiędzy zawodnikami. Nawet po najbardziej brutalnych wojnach bijocy potrafią podać sobie ręce, a większe konflikty czy osobiste animozje należą tutaj do rzadkości.

„Heavy Heart” zdecydowanie wyłamuje się jednak z tego schematu.

Niemiecki Kameruńczyk od początku swojej przygody z organizacją chętnie podgryzał polskich zawodników i skutecznie ściągał na siebie uwagę. Kolejni rywale mieli uciszyć pewnego siebie fightera. „Chacia” czy „Scarface” zapowiadali weryfikację „Heavy Hearta”, ale ostatecznie to oni kończyli swoje pojedynki z ręką w dole.

Umiejętności Fifena Aramiego Gbeyiego trudno więc podważyć. Nie brakuje jednak opinii, że na mistrzowską szansę zapracował nie tylko pięściami, ale również swoim zachowaniem. Według części kibiców i zawodników „Heavy Heart” w dużej mierze „wykrzyczał” sobie pojedynek z niepokonanym Kubiszynem.

Do tego tematu odniósł się Mariusz Grabowski. W rozmowie z Michałem Tuszyńskim dla Fansportu TV szef GROMDY przyznał, że aspekt marketingowy rzeczywiście miał znaczenie przy wyborze pretendenta. Nie był jednak jedynym argumentem.

Najważniejszy pozostaje głos kibiców. „Heavy Heart” potrafi się bić, wzbudza skrajne emocje i sprawia, że jego pojedynki budzą zainteresowanie. Zdaniem Grabowskiego właśnie tego brakuje niektórym pozostałym zawodnikom.

W tej walce nie trzeba budować napięcia, bo napięcie samo się pojawia. Wiemy, jaki jest „Heavy Heart”, wiemy, jaki jest Mateusz Kubiszyn. Tym bardziej w sytuacji, jaką teraz mamy. Wiadomo, że chcieliśmy też w jakiś sposób troszkę „podkręcić”. Wiadomo – co niektórym „płaczkom” to nie pasowało, bo myśleli, że będą walczyć, a tu niestety.

Prezes organizacji podkreślił, że przy tworzeniu zestawień GROMDA analizuje zainteresowanie fanów. Sam poziom sportowy jest niezwykle ważny, ale organizatorzy chcą jednocześnie dostarczać publiczności pojedynki, które naprawdę chce ona zobaczyć.

Marketing w GROMDZIE jest taki, że wyciągamy wniioski. Jedno jest walka, a drugie jest danie kibicom tego, czego chcą. Nie ukrywajmy, patrzymy pod kątem tego, co chcą kibice. To kibice z reguły mają decydujące zdanie.

„Heavy Heart” otrzymał więc największą szansę w swojej dotychczasowej przygodzie z GROMDĄ. W piątek skończy się jednak marketing, prowokowanie rywali oraz wymiana słów. W małym ringu będzie musiał udowodnić, że rzeczywiście zasłużył na możliwość odebrania pasa zawodnikowi, którego od lat nikt nie potrafi pokonać.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube