Bartosiński jednak nie trafi do UFC? Menedżer zdradził, co może zatrzymać go w KSW
przez Jakub Hryniewicz
Choć wielu kibiców widzi już Adriana Bartosińskiego w oktagonie UFC, jego menedżer nie zamierza ograniczać się wyłącznie do tej możliwości. Łukasz Orzeł przyznał, że pozostanie niepokonanego mistrza w KSW nadal wchodzi w grę. Polska organizacja musiałaby jednak przygotować się na spory wydatek.
Adrian Bartosiński miał niebawem zmierzyć się z niepokonanym Adamem Masaevem. Napędzany przez znajomość z samym Mamedem Khalidovem francuski Czeczen wypadł jednak z potyczki z powodu urazu ręki.
Tym samym „Bartos” wystąpi miesiąc później. W walce wieczoru XTB KSW 123 będzie bronił mistrzowskiego pasa kategorii półśredniej przeciwko Tymoteuszowi Łopaczykowi.
Dla mistrza może być to niezwykle istotny pojedynek również w kontekście dalszej kariery. Od dłuższego czasu głośno mówi się bowiem o potencjalnym odejściu Bartosińskiego z KSW.
Sprawdź kurs w Superbet
Adrian Bartosiński zostanie w KSW? „Jeżeli sięgną głęboko do portfela…”
Szczegóły zapisów w kontrakcie Bartosińskiego nie są publicznie znane. Spekuluje się jednak, że starcie z Łopaczykiem może być ostatnim występem „Bartosa” w obecnej umowie z KSW.
Naturalnym kolejnym kierunkiem dla niepokonanego mistrza miałoby być UFC. Bartosiński od dawna nie ukrywa wielkich sportowych ambicji, a sprawdzenie swoich możliwości w najlepszej lidze MMA na świecie wydaje się logicznym kolejnym krokiem w jego karierze.
Nie należy jednak przesądzać, że po XTB KSW 123 „Bartos” na pewno pożegna się z polską organizacją.
Menedżer zawodnika, Łukasz Orzeł, w rozmowie z InTheCagePL przyznał, że pozostanie w KSW również może znaleźć się na stole. Wszystko będzie zależało od tego, jak mocno organizacji będzie zależało na zatrzymaniu jednej ze swoich największych gwiazd.
– Ciężko już teraz dzielić skórę na niedźwiedziu. Myślę, że jeżeli KSW sięgnie głęboko do portfela, to też taką opcję jesteśmy w stanie rozważyć – powiedział.
Wiele wskazuje więc na to, że po kolejnej walce mistrza rozpoczną się niezwykle interesujące negocjacje. Obóz Bartosińskiego chce poznać dostępne możliwości, zanim podejmie ostateczną decyzję dotyczącą przyszłości.
– Zobaczymy, po to są te negocjacje, by zobaczyć, kto co ma do zaoferowania. Zobaczymy, jak to wszystko będzie – dodał.
Najpierw jednak „Bartos” musi skupić się na kolejnym wyzwaniu. Tymoteusz Łopaczyk spróbuje odebrać mu mistrzowski pas na XTB KSW 123, a dopiero później powinna rozstrzygnąć się przyszłość niepokonanego mistrza. UFC pozostaje najbardziej elektryzującą możliwością, ale – jak wynika ze słów jego menedżera – odpowiednio wysoka oferta KSW może jeszcze sporo zmienić.