Piątek, 16 Października, 2026

Garry już chce REWANŻU z Makhachevem! „Gdybym walczył z nim teraz, pokonałbym go”

Opublikowane 7 września 2026, 09:00
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Niecały miesiąc minął od przegranej walki o mistrzowski pas, a Ian Machado Garry już jest przekonany, że przy drugim podejściu pokonałby Islama Makhacheva. Irlandczyk poszedł nawet o krok dalej – uważa, że byłby gotowy ponownie zmierzyć się z mistrzem, nawet gdyby ich rewanż został ogłoszony właśnie teraz.

Ian Machado Garry zapewnił sobie title shota w kategorii półśredniej dzięki zwycięstwom nad Carlosem Pratesem i Belalem Muhammadem. Przed UFC 330 nikt nie miał jednak większych wątpliwości, że to Islam Makhachev będzie faworytem mistrzowskiego pojedynku.

Sama walka nie okazała się jednak aż tak jednostronna, jak można było zakładać. Makhachev przeważał, ale nie była to potyczka zupełnie do jednej bramki. Garry trafił mistrza łącznie 89 razy, samemu przyjmując 78 uderzeń.

Największa różnica uwidoczniła się w zapasach. To właśnie tam Makhachev konsekwentnie odbierał pretendentowi możliwość rozwinięcia skrzydeł. Rosjanin uzbierał 12 minut i 30 sekund kontroli, a więc dokładnie połowę z 25 minut mistrzowskiego pojedynku.

Ostatecznie walka dotrwała do decyzji sędziów, którzy jednogłośnie wskazali zwycięstwo Makhacheva. Garry musiał pogodzić się z porażką, ale jak się okazuje, wcale nie stracił wiary w możliwość pokonania mistrza.

Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!

Darmowa transmisja wszystkich gal UFC! Do 255 PLN zł bonusu we freebetach dla nowych użytkowników! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Ian Machado Garry: Gdybym walczył z nim teraz, pokonałbym go

Temat starcia z Makhachevem siłą rzeczy pojawił się podczas rozmowy Irlandczyka z DAZN Boxing. Garry przyznał, że z perspektywy czasu widzi elementy, które powinien był wykonać inaczej. Przede wszystkim zabrakło mu większej aktywności w ofensywie.

– Myślę, że największą rzeczą, jaką mogłem zrobić, było narzucenie większej presji. Pokazać więcej mnie. Wyprowadzić więcej kopnięć, więcej uderzeń na głowę. Na koniec dnia jednak, kiedy stajesz przed facetem, który jest w stanie pokonać każdego, z kim się mierzył, jest ciężko do tego doprowadzić – przyznał Irlandczyk.

Z każdym kolejnym słowem zdawała się jednak rosnąć pewność siebie „The Future”. Garry nie tylko wierzy, że może pokonać Makhacheva. Niespełna miesiąc po pierwszej walce twierdzi, że gdyby ponownie wszedł z nim do oktagonu już teraz, rezultat byłby inny.

– Czuję jednak, że jakbym z nim walczył teraz, pokonałbym go. Mam tak dużo pewności w sobie, w moim zespole i przygotowaniach, które mieliśmy, że chciałbym tam wrócić już jutro i zrobić to wszystko raz jeszcze.

Na rewanż z mistrzem Garry zapewne będzie musiał jeszcze zapracować. Irlandczyk nie zamierza jednak robić sobie długiej przerwy po pierwszej porażce od dłuższego czasu. Zapowiedział, że jest gotowy zaakceptować kolejne wyzwanie, gdy tylko UFC się do niego zgłosi.

– Tak szybko, jak fizycznie będzie to możliwe. Ktokolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek. Chcę tam wrócić i udowodnić, że jestem najgroźniejszym zawodnikiem na świecie.

Garry nie ukrywa zatem, że mistrzowska porażka nie zmieniła jego ambicji. „The Future” chce jak najszybciej wrócić na zwycięską ścieżkę i ponownie zapracować na możliwość zmierzenia się z Islamem Makhachevem.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube