Pierwsze wyniki głosowania GRAND FREAKS! Tyburski odrabia straty, robi się ciasno przed FAME 33
przez Jakub Hryniewicz
Za nami pierwszych kilkanaście godzin głosowania, które zdecyduje o składzie turnieju GRAND FREAKS. Już teraz można wskazać zawodników będących bardzo blisko udziału w rywalizacji, ale losy ostatnich miejsc będą ważyć się aż do piątkowego przedpołudnia.
Gala FAME 33 odbędzie się 17 października w ATM Studio w Warszawie, a jednym z najważniejszych punktów wydarzenia będzie turniej GRAND FREAKS. Wśród ogłoszonych uczestników znaleźli się Dawid „Crazy” Załęcki, Michał „Wampir” Pasternak, Sebastian „Scarface” Skiermański, Kacper „Legionista” Musiał, Erko Jun, Marcin Wrzosek, Paweł Tyburski oraz Alberto Simao.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Głosowanie GRAND FREAKS trwa. Tyburski wskoczył do turniejowej ósemki
Do programu Eliminator poznaliśmy wspomnianych ośmiu z dziesięciu bohaterów, którzy walczą o miejsce w turnieju. Stawkę uzupełnili Boguś, znany szerszej publiczności jako „Polish Heavy Duty”, oraz Patryk „Black Panter” Akinyeye.
Jednocześnie wystartowało głosowanie kibiców. Od poniedziałkowego wieczoru aż do piątku 2 października do godziny 11:00 można wybrać ośmiu zawodników, których fani chcieliby zobaczyć w turniejowej drabince.
Po pierwszych kilkunastu godzinach sytuacja pozostaje jednak bardzo dynamiczna.
Początkowo poza czołową ósemką znajdowali się „Polish Heavy Duty” oraz Paweł Tyburski. We wtorkowy poranek „Tybori” zdołał jednak odrobić straty i przeskoczył Patryka „Black Panter” Akinyeye. Przewaga nie jest duża, dlatego właśnie walka o ostatnie miejsce może dostarczyć najwięcej emocji w kolejnych dniach.
Znacznie spokojniej mogą spoglądać na wyniki zawodnicy znajdujący się obecnie w pierwszej czwórce. Najwięcej powodów do optymizmu mają Dawid „Crazy” Załęcki, Michał „Wampir” Pasternak, Sebastian „Scarface” Skiermański oraz Alberto Simao.
Wszystko wskazuje również na to, że w turnieju GRAND FREAKS zobaczymy Erko Juna, Marcina Wrzoska oraz Kacpra „Legionistę” Musiała.
Największa niewiadoma dotyczy więc dolnej części zestawienia. Do zakończenia głosowania pozostało jeszcze sporo czasu, a niewielkie różnice oznaczają, że ostatnie miejsca w turnieju mogą zmieniać właścicieli jeszcze wielokrotnie przed piątkowym finałem.