Ciepłowski otwarty na freak fight! Wskazał rywala i nietypowe zasady pojedynku [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Czy Jan Ciepłowski wejdzie kiedyś do świata freak fightów? Podczas Q&A na kanale Fansportu TV pojawił się temat potencjalnego starcia z Michałem „Matrixem” Królikiem. Fanatyk łódzkiego ŁKS-u nie tylko nie odrzucił tego pomysłu, ale od razu zaproponował formułę, w której mógłby podjąć taką walkę.
Już w ten weekend „Jasiu” wróci jednak do czysto sportowej rywalizacji. Reprezentant Zenitha Łódź wystąpi na gali King’s Arena 4 w Łodzi, gdzie przed własną publicznością zmierzy się z Deibym Tachonem. Dla Ciepłowskiego będzie to kolejna okazja, by potwierdzić swoją wysoką pozycję na polskiej scenie MMA.
TRANSMISJA Z CAŁEJ GALI KING’S ARENA 4 BĘDZIE DOSTĘPNA ZA DARMO NA ANTENIE TVN TURBO!
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Ciepłowski vs „Matrix” Królik? „Mógłbym się zgodzić”
Michał Tuszyński z Fansportu TV odwiedził Ciepłowskiego w klubie Zenith Łódź, gdzie zawodnik odpowiadał na pytania przesłane przez kibiców. Nie mogło zabraknąć tematu freak fightów, a jeden z widzów przedstawił bardzo konkretne zestawienie.
Pomysł? ŁKS kontra Ruch, czyli Jan Ciepłowski naprzeciw Michała „Matrixa” Królika.
– Myślę, że na taką walkę mógłbym się zgodzić, jak mam być szczery. Wiem, że z nim byłby normalny klimat, nie ubliżalibyśmy sobie – odpowiedział „Jasiu”.
Taka odpowiedź nie powinna szczególnie dziwić. „Matrix” również dał się poznać jako zawodnik, który podczas freakowych występów nie opiera swojej promocji na sztucznych konfliktach czy wyzwiskach. Na konferencjach rzadko grał pierwsze skrzypce, a najważniejsza była dla niego sama walka. W klatce regularnie dawał kibicom emocje, również wtedy, gdy przegrywał choćby z Marcinem Sianosem.
Ciepłowski nie poprzestał jednak na samym zaakceptowaniu potencjalnego rywala. Od razu zaznaczył, że nie interesowałoby go starcie na klasycznych zasadach boksu czy kickboxingu.
– Tylko od razu mówię, nie wchodziłbym w żadne walki bokserskie, walki kickbokserskie… Jak już byśmy mieli toczyć walkę, jakby to miało dojść do skutku, to byśmy mogli zawalczyć na zasadach „ulicy”.
„Jasiu” dokładnie wyjaśnił też, co ma na myśli.
– Przykładowo: owijki, możemy w butach, łokcie, głowy, kolanka w parterze. Ulica. Wiadomo, że on jest kickbokserem, ja walczę w MMA. Po prostu, zaczynamy od stójki, mamy równe szanse. Walka na owijki, czy rękawice, mogą być rękawice, ale soccer kicki, na to wszystko mógłbym się zgodzić.
Na ten moment pozostaje to oczywiście wyłącznie luźna propozycja rzucona podczas Q&A. Ciepłowski dał jednak jasno do zrozumienia, że przy odpowiednim rywalu i formule nie zamyka drzwi przed jednorazowym wejściem do świata freak fightów.