Fot. Wilder – Fury, mat. prasowe

Tyson Fury pokonał Deontay Wildera dwa razy. Ostatnie starcie odbyło się 23 lutego 2020 na hali MGM Grand w Las Vegas.

Fury dwukrotnie położył na deski Wildera, a w siódmej rundzie narożnik amerykańskiego boksera podjął decyzję o przerwaniu walki. Tym samym „Gypsy King” zdobył pas mistrza wagi ciężkiej WBC.

Głos w sprawie całego starcia zabrał jeden ze sparingpartnerów Wildera. Pochodzący z Nowej Zelandii Junior Fa wyznał, że Amerykanin miał doznać kontuzji w trakcie obozu przygotowawczego.

Tak, kontuzja bicepsa. Nie wiem jak duże były obrażenia, ale okaleczyły go” – powiedział Fa w rozmowie ze Sky Sports.

Byłem zszokowany. Przygotowanie i trening były naprawdę dobre. Deontay wyglądał świetnie. Wiem, że był kontuzjowany. Zaskoczył mnie sposób walki Fury’ego. Nie cofał się od początku starcia, próbował zepchnąć Wildera na liny. Pomyślałem „O nie, to będzie ciężka noc dla Wildera”. Fury zrobił dokładnie to, o czym mówił, że zamierza zrobić” – dodał zawodnik.

Wilder po porażce zastosował klauzulę natychmiastowego rewanżu – wymuszając trzecie spotkanie, które ma mieć miejsce 19 grudnia. Istnieje jednak możliwość, że walka zostanie przesunięta na przyszły rok.

Fury, jeśli wygra trzeci pojedynek, będzie myślał o wejściu do ringu i zmierzeniu się z Anthonym Joshuą.

Źródło: boxingscene.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj