fot. Sky Sports

Trochę ponad dwa lata temu Charles Martin (28-2-1, 25 KO) przegrał na punkty z Adamem Kownackim (20-1, 15 KO), teraz Amerykanin zamierza wrócić na szczyt. Na początku 2016 roku wygrywając dzięki kontuzji z Vyacheslavem Glazkovem (21-1-1, 13 KO) zdobył wakujący pas IBF kategorii ciężkiej. Trzy miesiące później w słabym stylu stracił pas z rzecz Anthony’ego Joshuy (23-1, 21 KO). Jak stwierdził manager Amerykanina Mike Borao w wywiadzie dla Sky Sports:

„Charles stoczy w tym roku walkę na podtrzymanie formy, a my będziemy patrzeć na to, co się wydarzy w walce Anthony’ego Joshuy z Kubratem Pulewem. Jeżeli do tej walki nie dojdzie, Charles będzie gotowy na stoczenie walki o wakujący tytuł. On jest czarnym koniem wagi ciężkiej. Ludzie w Wielkiej Brytanii mogą go skreślać, ale on udowodni, że się mylili i zostanie dwukrotnym czempionem królewskiej dywizji” – Mike Borao.

Sam „Książę” tak mówił o Brytyjczyku:

„Możecie chwalić Joshuę ile chcecie, ale co się stało, kiedy opuścił swój kraj? Został znokautowany. On nie potrafi przetrwać ciężkich momentów. Po prostu pada. Próbował być drugim Tysonem, zaimponować amerykańskim fanom, ale mu się nie udało. On boi się przyjąć ciosy, a jeśli wierzyliście, że się pozbiera i odzyska tytuły to powinniście też wierzyć w mój powrót na tron kategorii ciężkiej”

Charles Martin po porażce z Adamem Kownackim stoczył 3 pojedynki i wygrał wszystkie – kolejno z Gregory Corbinem (przez DQ), Danielem Martzem (przez TKO) oraz w tym roku na lutowej gali Fury vs Wilder 2 w szóstej rundzie przez TKO odprawił Gerelda Washingtona. Amerykanin obecnie jest notowany w rankingu IBF na 2 pozycji, w WBA na 6 oraz WBC na 13 miejscu.

źródło: planetradio.co.uk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj