Don Kasjo po przegranej z Normanem Parke: „Włodarze się nie zgadzają z werdyktem, to jest grubo.”

0
fot. YouTube

Za nami hitowa gala FAME MMA 10, która przebiła wszelkie rekordy oglądalności! W walce wieczoru Kasjusz „Don Kasjo” Życiński przegrał przez jednogłośną decyzję sędziowską z byłym zawodnikiem UFC Normanem Parke! Co ciekawe Irlandczyk miał odjęty punkt za uderzenia głową, pomimo tego starcie według sędziów wygrał jednogłośnie. To nie spodobało się właścicielom, którzy złożą oficjalny protest w sprawie walki!

Pojedynek odbył się w formule bokserskiej i był zakontraktowany na 5 rund, każda po 3 minuty. Tym razem Włodarze zaskoczyli kibiców oraz samych zawodników i jako bonus na szali postawili kilogramową sztabkę złota, która była dodatkową motywacją dla fighterów.

Dla Normana Parke był to debiut w poznańskiej organizacji. Fighter w swojej karierze MMA stoczył 37 pojedynków, natomiast w boksie walczył zaledwie kilka razy. Pod tym względem jego rywal miał dużą przewagę, gdyż Don Kasjo stoczył około 70 walk amatorskich i od dawna trenuje boks.

Starcie cieszyło się wyjątkowym zainteresowaniem. Część kibiców liczyła na to, że Życiński dostanie lekcję pokory, inni wierzyli w to, że Polak zaskoczy świat sportów walki i pokona byłego zawodnika UFC. Co ciekawe, m.in. Różal, czy Gracjan Szadziński typowali, że walka może zakończyć się decyzją na korzyść Życińskiego, który wykorzysta swoje doświadczenie.

Walkę po jednogłośnej decyzji sędziowskiej wygrał Norman Parke. Na początku zawodnicy podziękowali sobie za starcie i Życiński nawet uściskał się z Parke w ramach podziękowania. Po chwili głos zabrał Boxdel, który w ostrych słowach skomentował, że organizacja złoży protest.

„Don Kasjo” udzielił wywiadu dla fansportu.pl, w którym na gorąco po walce poruszył kwestie starcia z Normanem Parke:

„Włodarze się nie zgadzają z werdyktem, to jest grubo. Ja się tylko śmieje, nie jego wina, że sędziowie z KSW przyjechali i chcą bronić swojego sportu. A tutaj wszedł melanżownik Don Kasjo, który sobie flaszeczkę miał przygotowaną, bo wiedziałem, że wygrał. Tym mnie zaskoczył, że wygrał 5 rund. Głową też, bo atakował. Po trzecim razie już jest punkt odjęty, on w każdej rundzie co najmniej po 5 razy atakował a miał odjęte 2 punkty. Co najmniej 4 rundy dostawał w piz*ę. Jedną rundę skakałem, mogli mu dać w jego stronę, sędziowie z KSW przyjechali to chcieli bronić ten wielki sport.”

0 0 Głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie