poniedziałek, 6 grudnia, 2021
Strona głównaBoksDeontay Wilder wydał oficjalne oświadczenie po walce z Tysonem Furym!

Deontay Wilder wydał oficjalne oświadczenie po walce z Tysonem Furym!

Po kilku dniach od pojedynku o mistrzostwo świata WBC wagi ciężkiej głos zabrał Deontay Wilder (42-2-1), który musiał uznać wyższość Tysona Fury’ego (31-0-1).

Przypomnijmy, że walka zakończyła jedną z największych trylogii w historii boksu. W pierwszej walce sędziowie orzekli remis, w drugiej Fury wygrał z Wilderem przed czasem, jednak obóz Amerykanina doszukiwał się teorii spiskowych i wymyślał cały czas nowe oszustwa, których miał się dopuścić Brytyjczyk. Trzeci pojedynek definitywnie wyjaśnił kto jest numerem jeden wagi ciężkiej.

Fury wymęczył Wildera, a w 11. rundzie posłał go na deski wygrywając przez nokaut. Po pojedynku Brytyjczyk podszedł do Deontaya i chciał mu podać rękę, jednak Wilder w ogóle nie miał ochoty na rozmowę i nie podał ręki Fury’emu.

Wilder to twardy wojownik. Tego wieczoru sprawił, że musiałem ciężko zapracować na swoje pieniądze. Jak to mówię, jestem najlepszy na świecie, ale on drugi najlepszy – stwierdził po walce „Król Cyganów”.

Dodając – Poszedłem okazać mu szacunek, a on nie chciał oddać szacunku mnie. To jest jego problem. Pomodlę się za niego, żeby Bóg zmiękczył jego serce.

Wszystkie zarzuty skierowane przeciwko mnie… Walczyliśmy jak dwaj wojownicy i podszedłem podać mu rękę i powiedzieć „dobra robota” a on: „Nie, nie szanuję cię”. Ja na to: „Jak możesz mówić, że oszukiwałem, kiedy w swoim sercu ty i cały twój team wiecie, że zlałem cię uczciwie”.

– On po prostu nie potrafi przegrywać w boksie. Jestem pewien, że nie on pierwszy i nie ostatni. Ale ja zachowuje się przez całą karierę jak gentleman. – zakończył Tyson Fury.

Oświadczenie Deontaya Wildera

Teraz Amerykanin wydał oficjalne oświadczenie, które pojawiło się na jego mediach społecznościowych. Co ciekawe… pogratulował on swojemu rywalowi!

To była piekielnie dobra walka! Przede wszystkim chcę podziękować Bogu za pozwolenie mi na oddanie światu kolejnej części siebie. To było napędzane pasją i determinacją. Chcę podziękować mojej ekipie i kibicom, którzy stali po mojej stronie. Kłamałbym gdybym stwierdził, że nie byłem rozczarowany wynikiem walki, ale przyszła refleksja. Widzę, że Bóg chciał, bym czegoś doświadczył i że jest to wspanialsze niż to, czego oczekiwałem. 

Nie wygraliśmy, ale ktoś mądry powiedział kiedyś, że zwycięstwa to lekcje. Nauczyłem się, że czasami trzeba przegrać, by odnieść zwycięstwo. Mimo że chciałem wygrać to bardziej ucieszyło mnie zwycięstwo kibiców. Mam nadzieję, że udowodniłem to, że jestem prawdziwym wojownikiem i prawdziwym królem tego sportu. Razem udowodniliśmy, że po próbach i udrękach można się zawsze podnieść, by żyć i znowu walczyć o to, w co się wierzy.

Jako ostatnie, ale nie mniej ważne wysyłam gratulacje „Królowi Cyganów” Tysonowi Fury’emu. Gratuluję zwycięstwa i dziękuję za wspaniałe historyczne wspomnienia, które będą trwały wiecznie. – zakończył Deontay Wilde.r

- Advertisement -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze

Były gracz Barcelony trafi do Realu Madryt? To ma być promocyjna...

0
Adama Traore to skrzydłowy występujący na co dzień w Wolverhampton Wanderers. Jak podaje serwis El Nacional, może on w najbliższym okienku transferowym zamienić Premier League na Real Madryt.