Artur Binkowski o powrocie do kraju: „Napisałem biblię Orłów Białych. Ostatni raz, gdy śniła mi się Polska…”

fot. YouTube
Opublikowane 22 maja 2023, 13:02
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Jeden komentarz

Były bokser i niezwykle barwna postać, Artur Binkowski, powrócił na stałe do Polski. W rozmowie z Michałem Cichym poruszył wiele tematów ze swojego życia.

Urodzony w Bielawie pięściarz w bardzo młodym wieku wyjechał do Kanady, którą w wieku 25 lat reprezentował w Sydney na igrzyskach olimpijskich. Binkowski zajął tam 8. miejsce w klasyfikacji generalnej, a już rok później przeszedł na zawodowstwo.

Po wielu latach, wliczając w to kilkuletnią przerwę, zdecydował się ostatecznie zakończyć karierę bokserską. W rozmowie z Michałem Cichym przyznał, że nie ma zamiaru wracać do sportu. Jako niezwykle barwna postać często był obśmiewany i w wywiadzie sam odniósł się do wielu fałszywych plotek, które pojawiły się na jego temat.

Ja się dowiadywałem o sobie bardzo dziwnych rzeczy. Pierwsze co się dowiedziałem to, że Binkowski to alkoholik. Spoko, cała Polska wirowała przez jakiś tam moment, że Binkowski alkoholik. My wiemy, że ja nie… ja olimpijczyk! Ja alkoholu twardego nigdy nie ruszam, to znaczy ja się napiję, grubo tak raz, dwa razy na rok – na urodziny i na sylwestra. Twardych narkotyków nigdy nie dotykałem. Później ta pogłoska jakoś zdechła.

Binkowski przyznał, że ostatnie lata jego życia to był istny rollercoaster, gdyż przez próby widywania się z dziećmi często lądował w zakładzie karnym. Były pięściarz przyznał, że często śnił o Polsce, a po ostatniej odsiadce zdecydował się na powrót na łono ojczyzny.

Ostatnim razem śniła mi się Polska, tak gwałtownie, ja się budziłem w nocy. Napisałem biblię Orłów Białych, z tego co mi mówiono tam jest dużo pięknych wierszy. Wszystko jest przeze mnie pisane. Tam jest przysięga orłów, którą mógłbym zacytować, ale jest trochę długa, więc teraz sobie to odpuścimy. Wiedziałem po ostatniej odsiadce, że wychodzę z puchy już nie załatwiam tych małych spraw wokół siebie. Już nie wynajmowałem mieszkania, nie brałem nowego telefonu, pojechałem prosto na lotnisko w Toronto.

– Jak się siedzi w więzieniu to nie ma się dużo pieniędzy, ale miałem dość. Spojrzałem na rozkład lotów, z tym kanadyjskim paszportem możesz sobie lecieć gdzie chcesz. Też po głowie mi chodziła Nowa Zelandia. Nigdy nie byłem, a piękne rzeczy słyszałem na temat Nowej Zelandii, ale wybiło Warszawę i jestem w Polsce. Wiadomo, ojczyzna przeważyła.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
trackback
Artur Binkowski wylądował na ulicy! Nie ma dostępu do pieniędzy: „Śpię pod Pałacem Kultury” – FanSportu.pl – MMA , Boks, najnowsze wiadomości z świata sportu.
8 miesięcy temu

[…] Binkowski, w wieku 13 lat, wyjechał z rodzicami do Kanady. Tam zaczął trenować boks i załapał się nawet na Igrzyska Olimpijskie w 2000 roku. W Sydney zajął 8. miejsce po przegranej w ćwierćfinale z reprezentantem Uzbekistanu Rustamem Saidovem, który ostatecznie zdobył brązowy medal. […]