Fot. Mamed Khalidov, mat. prasowe

Na ostatniej gali KSW 55 Khalidov wrócił po roku przerwy i wykorzystał szansę w rewanżowym pojedynku z Anglikiem.

Khalidov znokautował Scotta Askhama w 36 sekund i zdobył mistrzowski pas organizacji. Po wygranej w walce wieczoru pojawiły się pytania odnośnie kolejnego rywala. 

Włodarze KSW potwierdzili, że na pewno dojdzie do trylogii z Askhamem. Wspomnieli również o walce z Materlą, jednak Cipao już wielokrotnie wspominał, że więcej takiego starcia nie zobaczymy.

Mamed Khalidov jak gość programu „Koloseum” wspomniał m.in. o wygranej walce i o przyszłości w KSW.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ:

Niewiarygodna szybkość Mameda Khalidova! Zawodnik prezentuje nagranie z treningu. [WIDEO]

Scott po walce powiedział mi, że mnie szanuje i wiem, jak jest. Nie wchodziłem z nim w większe dyskusje. Najbardziej zdziwiło mnie podejście ekspertów, którzy pokazali przed walką jak łatwo skreślić człowieka. Nie rozumiem tego, ale dziękuję im, bo zmotywowali mnie jeszcze bardziej – powiedział fighter.

Khalidov wspomniał również, że wygrana bardzo dobrze wpłynęła na jego formę psychiczną – Jeśli wiem, tak jak teraz, że jestem w dobrej formie fizycznej i psychicznej, to będę wygrywał z jeszcze lepszymi zawodnikami niż Askham. Znam siebie – zapewniał Mamed.

Co do kolejnego rywala, zawodnik przyznał, że jeszcze o tym nie myślał, póki co cieszy się zwycięstwem – Pytasz o Narkuna? Nie no, żartuję. Ja już nie chcę się z nim bić. Mam go dosyć. Nie bawię się w politykę. Nie myślałem jeszcze o tym, z kim chcę się bić. Cieszę się zwycięstwem.

Źródło: Polsat Sport

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj