Ewa Brodnicka skomentowała pierwszą porażkę – „Sami oceńcie, jak…”

0
Fot. Ewa Brodnicka, mat. prasowe
Fot. Ewa Brodnicka, mat. prasowe

W nocy z 31 października na 1 listopada Ewa Brodnicka stanęła do walki z Mikaelą Mayer. Obie zawodniczki podchodziły do walki jako niepokonane w zawodowej karierze. Polka miała na swoim koncie 19 zwycięstw, a jej rywalka 13.

W stawce znajdował się mistrzowski pas WBO kategorii super piórkowej, który należał do Ewy Brodnickiej. Dla Polki miała być to szósta obrona tytułu. Zawodniczka nie zrobiła jednak odpowiedniej wagi. O 50 gramów przekroczyła limit 59 kilogramów. Nawet ścięcie włosów jej nie pomogło.

Słuchajcie, no zrobiłam wszystko co w mojej mocy, nawet trener ściął mi moje włosy. Dostaliśmy tylko jedną godzinę na zbicie, nie chciało mi to w ogóle zejść, ale tak naprawdę to nie była jedna godzina, powinniśmy dostać dwie godziny. Mieliśmy tak naprawdę 40 minut na zbicie. Pas jest wakujący. Jeśli wygram, będę mogła walczyć o ten pas. Wykonam dobrze swoją robotę, nie zmieniamy żadnego planu. Jestem dobrze nastawiona psychicznie do tego pojedynku. Trzymajcie kciuki – powiedziała wówczas Brodnicka

Dla Polki nie była to udana walka. Starcie było jednostronne i wciąż przeważała Amerykanka. Wszyscy sędziowie punktowali na jej korzyść 100-88, 100-88 i 99-89. Brodnicka nie wygrała żadnej rundy.

Zawodniczka postanowiła skomentować pierwszą porażkę w karierze i udostępniła na swoich social mediach nagranie.

Jesteśmy po walce. Mam nadzieje, że się wszystkim podobało. Niestety przegrana, sami oceńcie, jak ta walka wam się podobała. Wracamy do hotelu, a w poniedziałek wracam do Polski. Słuchajcie, dałam z siebie wszystko, 100%. Teraz czas na odpoczynek i zaplanowanie co dalej w karierze bokserskiej. Nie poddaje się, nigdy się nie poddaje. Także mam nadzieje, że będę miała jeszcze szansę walczyć o mistrzostwo świata – powiedziała.

Źródło: Instagram

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie