fot. Facebook / Tomasz Narkun, Jan Błachowicz
fot. Facebook / Tomasz Narkun, Jan Błachowicz

Tomasz Narkun po raz kolejny obronił swojego mistrzowskiego pasa! Po ponad rocznej przerwie wrócił na KSW 56, gdzie w drugiej rundzie poddał niepokonanego Ivana Erslana. Dla Narkuna było to 18 zwycięstwo w karierze. Dla Erslana był to debiut w federacji KSW. Narkun jakiś czas temu w rozmowie z Andrzejem Kostyrą powiedział, że w kontrakcie zostały mu jeszcze dwie walki.

Chciałbym się jak najbardziej rozwijać w tym sporcie. Jeśli zaś chodzi o cele, które jeszcze gdzieś tam przede mną stoją, to zostaje jeszcze tylko pas UFC na dobrą sprawę. Już wszystko zrobiłem, to co chciałem zrobić. Na dzień dzisiejszy jestem jednak zawodnikiem KSW i jestem związany z tą federacją kontraktem, więc te plany są zawieszone. – mówił Narkun w wywiadzie.

Na KSW 56 w walce wieczoru Roberto Soldić wręcz zdemolował Michała Materlę, który był bez szans w walce z Chorwatem. Gdy tylko Materla był na deskach, Soldić nie wdawał się w walkę w parterze tylko od razu zaznaczał, że chce bić się w stójce. Pod koniec pierwszej rundy Chorwat wygrał przez TKO.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Kawulski rozmawiał z Mateuszem Kaniowskim z mma.pl na gali KSW 56. Jako pierwsze padło pytanie na temat Narkun Team – „Nie da się ich nie lubić” – odpowiedział.

Następnie dziennikarz zapytał, gdzie jest Narkun, jeśli chodzi o rankingi światowe.

Takie rankingi nie mogą istnieć, ponieważ mogą tylko istnieć w ramach organizacji. One są wtedy egzekwowane. Na pewno numerem jeden w Europie, bo my jesteśmy najlepsi w Europie. W Stanach Zjednoczonych numerem jeden jest UFC i, gdyby wziąć mistrza stamtąd i mistrza od nas.. A nie mają daleko do siebie. To ja uważam, że to są równi zawodnicy i dzisiejsza walka mogłaby się potoczyć w każdą stronę. Gdyby podejść do tego szachowo i stoczyli by dziesięć pojedynków to również stawiałbym, że po kilka na każdego by spadło zwycięstw. [mma.pl]     

  Źródło: mma.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj