Denis Załęcki z Elany Toruń zawalczy w turnieju GROMDA. ‚Nie obawiam się nikogo ani na ringu, ani poza nim’

0
fot. GROMDA

Turniej GROMDA powraca wielkimi krokami. Już w piątek odbędzie się finał krwawych walk na gołe pięści, w którym o 100 tysięcy złotych powalczy Krystian „Tyson” Kuźma oraz Mateusz „Don Diego” Kubiszyn.

Oprócz finału będziemy świadkami kilku super-fightów oraz kolejnej odsłony turnieju, do którego zgłosiło się ośmiu śmiałków. Wśród nich jest m.in. klubowy kolega „Tysona”, dobrze znany wszystkim fanom walk na gołe pięści Denis „Bad Boy” Załęcki.

Debiut Denisa w walkach na gołe pięści odbył się na gali Wotore, gdzie musiał uznać wyższość swojego rywala Marka Samociuka. Jak sam przyznał po walce przed galą miał sporo problemów, które kompletnie wykluczyły go z treningów, a do turnieju wyszedł kompletnie nieprzygotowany i bez kondycji. Od razu poprosił o rewanż.

Na zawodniku ciążyła duża presja, ponieważ od początku był faworytem w całym turnieju. „Bad Boy” nie zamierzał czekać długo i trzy miesiące później na GROMDZIE 2 postanowił udowodnić wszystkim, że walki na gołe pięści to jego chleb powszedni, a przegrana z Samociukiem wynikała tylko z problemów przed galą.

Załęcki zawalczył w super-fighcie z Danielem „Dzikiem” Soczyńskim. Złą krew między zawodnikami można było odczuć już na ważeniu, gdzie doszło do małej przepychanki. Walka nie trwała długo. Bardzo dynamiczny i szybko poruszający się w ringu Denis Załęcki znokautował „Dzika”. Walka trwała około 40 sekund. To był potężny nokaut.

Teraz zawodnik z Torunia weźmie udział w turnieju, w którym do zgarnięcia jest okrągła sumka w wysokości 100 tysięcy złotych.

Zobacz jak trenuje „BAD BOY”. Nagranie z ostatnich treningów przed turniejem GROMDA znajdziesz tutaj.

GROMDA o „Bad Boyu” – „Bez kalkulacji, na żywioł i po nokaut. Bohater mocnej bitki podczas ostatniej gali. Wraca, naładowany wojowniczą energią jako ostatni uczestnik turnieju GROMDA. Buntowniczy, agresywny i furiacki puncher. Bad Boy wraca do gry”

—> WYKUP DOSTĘP DO GROMDY

W rozmowie z fansportu.pl „BadBoy” zaznaczył, że nie obawia się nikogo na ringu, ani poza nim.

„Nie obawiam się nikogo ani na ringu, ani poza nim. Wiadomo jest to turniej i nie zawsze wygrywa faworyt. Dobrym przykładem jest wygrana Kubiszyna z „MAXIMUSEM”. To przecież Maximus był uważany od początku za faworyta do wygranej drugiej edycji turnieju. Tutaj o walce decyduje jeden cios. Podczas walki mogą zdarzyć się kontuzje, czy inne losowe sytuacje. ważne jest, by walczyć do końca i pokazać na co nas stać”

ZOBACZ TRENING DENISA ZAŁĘCKIEGO PRZED GROMDA 3.

GROMDA 3 odbędzie się już 11 grudnia. Dostęp w cenie 19,99 zł wykupisz tutaj.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments