Mateusz Kubiszyn po walce z ‚Tysonem’: ‚Trzecia runda to już była zabawa. Mówiłem, że będzie game over.’ [WIDEO]

2
fot. GROMDA

Wielki finał turnieju walk na gołe pięści GROMDA za nami! Główną nagrodę w wysokości 100 tysięcy złotych zgarnął Mateusz „Don Diego” Kubiszyn, który w trzeciej rundzie spektakularnie znokautował Krystiana „Tysona” Kuźmę. W tej walce nie było żadnych kalkulacji.

„Tyson” z Torunia chciał urwać głowę swojemu rywalowi rzucając potężne ciosy, jednak Kubiszyn z łatwością je bronił i unikał ciosów. W pierwszej rundzie „Don Diego” był liczony po jednym z potężnych ciosów „Tyona”. W kolejnych odsłonach pojedynku Kuźma wyraźnie opadł z sił i jego ciosy nie robiły takiego wrażenia jak w pierwszej bardzo mocnej rundzie.

W trzeciej rundzie „Don Diego” brutalnie znokautował „Tysona”, który nie był w stanie kontynuować walki. Tym samym 100 tysięcy złotych wpadło właśnie w jego ręce.

Warto zaznaczyć, że w finale zawalczył Denis Załęcki, który do walki wyszedł ze złamaną ręką. Przegrał z doświadczonym Vasylem reprezentujący łódzki Shark Top Team.

Artur Szpilka w studiu przed galą zaznaczył, że walka „Don Diego” i „Tysona” będzie to pojedynek dobra ze złem. – „To taka nieoficjalna walka dobra ze złem. Prawdziwy sportowiec kontra człowiek wywodzący się z ulicy. Na prawdę szykują się grzmoty, po raz kolejny powtórzę, że ta trzecia GROMDA to taka kumulacja.”

Po walce Kubiszyn powiedział – „Dla mnie ważne było żeby wygrać, potraktowałem to zadaniowo i strikte sportowo. Nie traktuje tego jako zwycięstwo sportu z chuligaństwem, czy tam dobra ze złem. Wiadomo, że była cała otoczka w okół tego zrobiona w taki sposób”

Zawodnik zaznaczył, że odczuwał potężne ciosy Tysona – „Od samego początku wiedziałem, że muszę być bardzo skoncentrowany. Cały czas trener mi to przypominał. Wiedziałem, że stawiam czoła wielkiej sile, byłem liczony przecież w pierwszej rundzie. Ale szybka zmiana taktyki i naprawa tego co złe i przyniosło efekt.”

„Od samego początku celowałem po kiszkach, wiedziałem że to będzie dobry efekt z tego. Wiedziałem, że jestem wydolnościowo lepszy. Już w drugiej rundzie czułem, że coś się dzieje. Ja już poukładałem sobie widziałem, że Tyson zaczyna pchać ciosy a nie boksować. Trzecia runda to już była zabawa. Raz trafiłem, Tyson padł, sędzia pokazał że się poślizgnął ale widziałem, że to ten moment. On pływa, ledwo wstaje. Wstał i ja dokończyłem robotę.Przed turniejem mówiłem, że w trzeciej rundzie będzie game over no i jest” – dodał „Don Diego”

Walki w GROMDZIE odbywają się na gołe pięści na zasadach boksu zawodowego. Ręce zawodników zabezpieczone są tylko owijkami. Pojedynki toczą się na dystansie 4 rund, a każda z nich trwa dwie minuty. Pomiędzy rundami zawodnicy mają minutę przerwy na dojście do siebie.

Jeśli walka nie rozstrzygnie się w ciągu czterech rund rozpoczyna się piąta runda bez limitu czasowego. W GROMDZIE walkę można wygrać jedynie nokautem, technicznym nokautem, dyskwalifikacją lub poddaniem.

WIDEO:

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] ZOBACZ KONIECZNIE: Mateusz Kubiszyn po walce z ‚Tysonem’: ‚Trzecia runda to już była zabawa. Mówiłem, że bę… […]

trackback

[…] — Marcin Najman (@MarcinNajman) December 6, 2020 Mateusz Kubiszyn po walce z ‚Tysonem’: ‚Trzecia runda to już była zabawa. Mówiłem, że bę… […]