fot. WBC / Materiały prasowe

Deontay Wilder (41-1-1, 41 KO) pod koniec roku zawalczy o mistrzostwo świata z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO). Fury twierdzi, że jego trzecia walka z Deontayem Wilderem to „jedyna sprawa, którą jest zainteresowany”Fury skomentował również, że wszystkie warunki zostały spełnione, a umowa jest już podpisana. Zawalczą 19 grudnia w Las Vegas. Promotor Bob Arum zarezerwował już Allegiant Stadium, który może pomieścić 70 tysięcy kibiców.

Mike Tyson, który po 15 latach ponownie chce wrócić do ringu wypowiedział się w ostrych słowach i skomentował wymówki Wildera po pierwszej zawodowej przegranej.

Wilder w październiku powiedział, że skopałby „Żelaznemu Mikeowi” „tyłek” i go znokautował- „Ja kontra Tyson z 1986 roku? Skopałbym mu tyłek. Wiem o tym, że ludzie lubią wracać do starych czasów, ale znokautowałbym go. Jestem za wysoki, za długi, moja sprawność fizyczna, praca nóg – wszystko to daje mi przewagę. Z całym szacunkiem do Tysona, w swojej erze był najlepszy, ale teraz mamy nową erę. Żaden zawodnik ze starej szkoły nie powinien pokonać zawodnika z nowej. Spójrzcie, jaką mamy teraz technologię. Nikt nie ma takiego instynktu zabójcy jak ja, nikt nigdy nie mógłby mnie znokautować” – Mike Tyson nie odpowiedział na te słowa. Broniło go tylko całe środowisko bokserskie i praktycznie wszyscy obstawialiby zwycięstwo Mike’a w takiej walce. Następnie Wilder przegrał przez TKO z Furym, wtedy rozpętała się istna burza i na Wildera wylała się fala krytyki.

Wilder swoją porażkę argumentował tym, że strój w którym wychodził do ringu był po prostu za ciężki. Osłabiło to jego pracę na nogach. Wiele osób było zszokowanych tym tłumaczeniem.

Kilka dni temu padły oskarżenia ze strony brata Deontaya oto, że Fury miał w rękawicy jakiś tępy przedmiot. Marsellos twierdzi, że na głowie Wildera widoczne było po walce wgniecenie.

Wiesz, że to szaleństwo, kiedy jesteś świetny, chcą zrobić wszystko, aby Cię zatrzymać. Najbardziej niegodziwym s*****m jest to, gdy ludzie z twojego zespołu robią wszystko z nienawiści. Pieniądze pomagają im pokonać rywali. Lekarze odkryli, że mój brat ma wgniecenie na boku głowy. Powodem było użycie tępego przedmiotu w trakcie ostatniej walki. Żadna rękawica ani pięść nie byłyby w stanie spowodować takiego uszkodzenia” – twierdzi Marsellos Wilder, którego cytuje „The Sun”.

Teraz do całej sytuacji odniósł się sam Mike Tyson, który skomentował, aby Wilder „wziął się w garść i robił swoje.”

Wilder wciąż ma szansę na wygraną w trzeciej walce, pytanie tylko, czy w to w ogóle wierzy i jak mocno tego chce? Musi poświęcić się i oddać boksowi. Jeśli będzie w to wierzył i będzie tego chciał, wszystko jest możliwe. Robi tragedię, a przecież zarobił mnóstwo pieniędzy i wciąż zarobi bardzo dużo. Potrzebuje tylko wiary, a wygląda to trochę tak, jakby się poddał. “Zarobiłem sto milionów dolarów, ale moje życie się skończyło. O Boże”. Tak to trochę wygląda z boku. Dorośnij facet, weź się w garść i rób dalej swoje.” – stwierdził Tyson, którego cytuje bokser.org.

Źródło: http://www.bokser.org/ / Sport.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj