Jan Blachowicz, Dominick Reyes

26 września na gali UFC 253 Jan Błachowicz zmierzy się z Dominickiem Reyesem. Zwycięzca pojedynku zostanie nowym mistrzem półciężkiej.

Zawodnicy dążą siebie wzajemnym szacunkiem. Reyes wspomniał nawet, że Polak jest dla niego najtrudniejszym wyzwaniem, groźniejszym niż sam Jon Jones. Jan Błachowicz nie daje się jednak nabrać na takie zagrywki, o czym wspomniał w ostatnim wywiadzie z Andrzejem Kostyrą.

Zrobię wszystko, żeby być bardziej niebezpiecznym i groźniejszym niż Jones, ale troszeczkę do tego tak podchodzę, że może to jest taka gra psychologiczna, żeby uśpić moją czujność. Ale nie tędy droga, bo zbyt długo jestem w tym sporcie, biznesie, żeby dać się zrobić na takie… Starego lisa na plastikowe kury się nie zrobi, że tak powiem – mówi Cieszyński Książe.

Możemy być mili przed walką, ale w oktagonie wiem, co mam do wykonania. Miły nie będę – dodał.

Polak wspomina także, że jest przygotowany na walkę i ma już plan na poprowadzenie pojedynku. Zawodnik wspomina także o ewentualnym „Planie B” i o tym, że lubi dostosowywać się do tego, co dzieje się w walce.

Według Jana najgroźniejszą bronią przeciwnika jest jego tylna noga i ręka, którą robi praktycznie wszystko – i sierpy, i podbródki, i ciosy proste są niebezpieczne w jego wykonaniu

Cały wywiad można zobaczyć poniżej:

Źródło: Kostyra SE

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj