środa, 8 grudnia, 2021
Strona głównaUFCIsrael Adesanya o potencjalnej walce z Alexem Pereirą: "Ludzie zapominają, że wtedy...

Israel Adesanya o potencjalnej walce z Alexem Pereirą: „Ludzie zapominają, że wtedy byłem inny. Co cię nie zabije…”

Israel Adesanya oglądał debiut w największej federacji MMA Alexa Pereiry. Brazylijczyk zachwycił świat swoim latającym kolanem podczas UFC 268. Niegryjczyk był pod wrażeniem potencjalnego rywala, który jego samego kiedyś już znokautował.

Israel Adesanya jest nie tylko mistrzem UFC w kategorii średniej, lecz także wielkim fanem samego MMA. „The Last Stylebender” najwięcej uwagi skupia przede wszystkim właśnie na swojej dywizji analizując kolejnych i przyszłych pretendentów. Uwag posiadacza pasa do 185 funtów mogliśmy posłuchać chociażby przed walką Paulo Costa vs. Marvin Vettori.

Israel Adesanya oglądając całą galę UFC 268, która odbyła się w Madison Square Garden w Nowym Jorku, nie mógł nie zwrócić uwagi na pewnego Brazylijczyka. No, może nie pewnego, bo Alex Periera nie jest mu całkowicie obcy. „Poatan” zaliczył imponujący debiut w największej światowej federacji MMA, kiedy to latającym kolanem znokautował Andreasa Michailidisa.

To było podobne do mojej walki z Derekiem Brunsonem – powiedział na swoim kanale YouTube Israel Adesanya. – Szukał [Michailidis] sprowadzenia, bo bał się walki w stójce. Wiedział, że Pereira może go trafić. Wyczekał kolano i bum. Poszedł. Myślałem, że zaczeka aż pójdzie mu w nogi, nie zakładałem, że zrobi to z wyskoku.

To co sprawia, że o Brazylijczyku jest tak głośno to jego wygrana przez KO w kickboxingu właśnie z Israelem Adesanyą. Mistrz kategorii średniej nie zapomniał o tym fakcie, a przynajmniej opinia publiczna mu nie pozwoliła. „The Last Stylebender” jednak wie, że ma więcej narzędzi, a przede wszystkim doświadczenia nad potencjalnym pretendentem.

Gadaliśmy o tym ze dwa dni temu… Potrzeba świeżej krwi. Zwłaszcza, jak zaczynasz drugiego kółko wokół dywizji… Dobra robota, Pereira, brawo. Zauważyłem tylko, że wszyscy kurczowo trzymają się tej narracji, że kiedyś mnie znokautował, jakby to był początek i koniec naszej rywalizacji. Mam nadzieję, że mu się powiedzie i że wespnie się po drabince rankingowej.

Myślę, że spotkamy się w przeciągu czterech walk. Mam taką nadzieję, Pokazywali wam KO, ale nie pokazywali co się stało wcześniej. Skrzywdziłem go, ale używałem do tego tylko rąk, bo byłem pod wpływem myśli innych osób. Wtedy też byłem młodszy. Teraz jest inaczej. Co cię nie zabije, to cię wzmocni.

Źródło: Israel Adesanya UFC YouTube

- Advertisement -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze

Mariusz Grabowski przed galą GROMDA 7: „Sporty walki to aktualnie taka...

0
Już 10 grudnia odbędzie się kolejna gala największej polskiej organizacji walk na gołe pięści. Przed nami emocjonujące starcia, które zobaczymy na GROMDA 7.