Sobota, 15 Czerwca, 2024

Jose Aldo wspomina rywalizację z McGregorem! “Pewnie lubi pić benzynę! Potrafił zadzwonić…”

Źródło: screenshot YouTube
fot. YouTube
Opublikowane 2 października 2022, 12:17
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Legendarny Brazylijczyk Jose Aldo, który przeszedł niedawno na emeryturę, wrócił pamięcią do głośnej rywalizacji sprzed lat. Mowa oczywiście o konflikcie z Conorem McGregorem.

Jose Aldo do 2015 roku przegrał tylko jeden z 26. pojedynków w karierze. Brazylijczyk nie miał sobie równych i mogło się wydawać, że będzie trzymał pas mistrzowski wagi piórkowej do końca kariery. Do czasu, gdy na scenę nie wszedł Conor McGregor.

Irlandczyk demolował rywali nie tylko w oktagonie, lecz także poza nim. “Notorious” jak nikt inny wchodził do głowy swoim przeciwnikom i nie inaczej było przed spotkaniem z Aldo. Wschodząca wówczas gwiazda MMA robiła co mogła, by zniszczyć mentalnie Brazylijczyka.

Udało mu się. W 2015 roku na UFC 194 Jose natychmiast ruszył na Conora McGregora, który wiedział jak zareagować i znokautował mistrza wagi piórkowej w zaledwie 13 sekund. Szansa na rewanż przydarzyła się bardzo szybko, bo już w marcu przyszłego roku. Aldo nie chciał jednak wziąć starcia z “Notoriousem” na ostatnią chwilę.

W ostatnim wywiadzie dla Connect Cast emerytowany już były champion kategorii piórkowej wrócił myślami do czasów rywalizacji z Irlandczykiem, którą teraz wspomina z uśmiechem.

Było zabawnie, bo koleś dużo pije. Naprawdę dużo. K**wa mać! Pewnie nawet lubi pić benzynę! Bracie, potrafił zadzwonić do naszego prywatnego samolotu kompletnie nastukany i pi***olić głupoty. K**wa, zabawne to było.

Jest dobrym człowiekiem, rozumie drugą stronę. Rozumie drugą osobę, ale jest gościem z wizją.

Co zaś do słynnego 13-sekundowego KO McGregora z UFC 194, Jose Aldo oddał cesarzowi, co cesarskie. Brazylijczyk nie tłumaczył się ani trochę.

To jego zasługa. Wszedłem i czy mi się podoba, czy nie – ma ode mnie większy zasięg. Spróbował prostej kombinacji, której uniknąłem i szybko odpowiedziałem. Pomyślałem wtedy: “Czas wjechać, jak Mike Tyson”. Ruszyłem na wprost i nagle wszystko zaczęło wirować.

W swojej ostatniej walce w MMA Jose Aldo przegrał w wadze koguciej z Merabem Dvalishvilim. Gruzin zatrzymał Brazylijczyka, który liczył na jeszcze jeden title shot w karierze. Po porażce postanowił jednak zrezygnować z dalszych walk.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WIDEO