wtorek, 6 grudnia, 2022
Strona głównaUFCJon Jones zareagował na porażkę Dominicka Reyesa! "Chcę mu powiedzieć to samo"

Jon Jones zareagował na porażkę Dominicka Reyesa! „Chcę mu powiedzieć to samo”

Jon Jones nie był obecny podczas ostatniej gali UFC 281, jednakże oglądał ją w domowym zaciszu. Były mistrz dywizji do 205 funtów skomentował porażkę swojego ostatniego rywala – Dominicka Reyesa.

W lutym przyszłego roku minął dokładnie 3 lata od czasu, gdy po raz ostatni oglądaliśmy Jona Jonesa w oktagonie. Amerykanin obronił wówczas po raz czternasty pas mistrzowski wagi półciężkiej. Niedługo później potwierdziły się plotki, jakoby była to ostatnia obrona – „Bones” zawakował tytuł pół roku później ogłaszając przejście do królewskiej kategorii wagowej.

Od tamtej pory raz po raz pojawiały się informacje kiedy i z kim zmierzy się Jones. Była mowa o Francisie Ngannou, czym zainteresowany był sam Kameruńczyk, a sam Jon twierdził kilka tygodni temu, że czeka tylko, aż Stipe Miocic podpisze kontrakt.

Wszystko to jednak spełzło na niczym, a licznik odmierzający czas do powrotu byłego króla dywizji półciężkiej nadal rośnie. W ostatnim czasie jego dotychczas ostatni przeciwnik, Dominick Reyes, wyrażał swoje zdziwienie z tego powodu. W wywiadzie z Jamesem Lynnem powiedział:

– Cóż powiedzieć? Tyle czasu minęło od jego ostatniej, naszej ostatniej walki. To całkiem dosłowne „uciekanie ode mnie”, to jego gadanie, że za rewanż ze mną nie otrzyma godziwej wypłaty – to jeden wielki żart. Potem znów go aresztowali, kilkukrotnie z resztą. Stary, zdecyduj się w końcu. Rozumiesz o co mi chodzi? Ciężko mi to ocenić, bo nie wiem z kim trenuje. Nie wiem, co się u niego dzieje. Szczerze mówiąc mało mnie to interesuje. Albo wróć, albo na stałe zostań na uboczu.

Popularny „The Devastator” po 3. porażkach z rzędu zapowiadał, że na UFC 281 zobaczymy jego nową wersję w starciu z Ryanem Spannem. Reyes nie wytrzymał jednak nawet 1,5 minuty – „The Sueprman” skończył go lewym prostym i pojedynczym uderzeniem dla formalności w parterze.

Jon Jones oglądał nowojorskie wydarzenie na żywo i niemalże natychmiast na Twitterze przywołał swojego ostatniego rywala: Wróć, albo na stałe zostań na uboczu. Chwilę później, na pytanie fana o to, co sądzi o Reyesie, napisał:

To była jego wiadomość do mnie w jednym z ostatnich wywiadów, chcę mu teraz powiedzieć to samo.

Fani oczywiście podchwycili obecność „Bonesa” w mediach społecznościowych i odpisywali na jego posty. Wrócili między innymi do pojedynku Jones vs. Reyes, w którym Jon miał „odebrać pretendentowi pewność siebie” zwyciężając jednogłośną decyzją sędziów. Były champion przypomniał im jednak, że rywal uważał, iż werdykt powinien pójść w drugą stronę.

Niczego mu nie zabrałem, bo według niego to on wygrał. Może tu leży problem. – napisał Jones, po czym dodał do innego z kibiców – Nie wiem, czy „współczucie” to odpowiednie słowo. Raczej bym powiedział, że martwię się o jego zdrowie.

Dominick Reyes jako ostatni pretendent otrzymał szansę walki po zawakowaniu pasa mistrzowskiego przez Jonesa, jednakże przegrał już w 2. rundzie pojedynku z Janem Błachowiczem. W ubiegłym roku po raz kolejny zaliczył porażkę przez KO, tym razem z rąk obecnego championa, Jiriego Prochazki.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!
Jakub Hryniewicz
Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze