Andrzej Wasilewski o negocjacjach ze Szpilką – „Macie zapłacić i nie ma żadnej dyskusji. Trzepie ręką w stół i…”

0
Andrzej Wasilewski o negocjacjach ze Szpilką -
Fot. Artur Szpilka, Instagram

Kolejny pojedynek Artura Szpilki już 8 maja. Pięściarz powraca po ponad rocznej przerwie i kontrowersyjnej wygranej z Serhijem Radczenko.

Pięściarz aktualnie przygotowuje się do 29 pojedynku w karierze. Szpilka zwyciężył 24 z 28 pojedynków. Jego kolejnym rywalem będzie Łukasz Różański. Rozmowy w sprawie pojedynku rozpoczęły się już jakiś czas temu, jednak przez dłuższy okres strony nie mogły dojść do porozumienia.

Łukasz Różański na początku roku zapowiedział, że nie zamierza czekać i jeśli Szpilka nie chce się dogadać, wyjdzie do walki z kimś innym.

Andrzej Wasilewski w jednym z wywiadów zdradził, że głównym problemem były żądania Szpilki w sprawie wynagrodzenia – Punkt dotyczy wysokości wynagrodzenia. Artur ma do tego oczywiście prawo, natomiast to, że człowiek sobie coś tam postanowi czy wymyśli, to nie znaczy, że to się wydarzy. Raz – kwestia wysokości, dwa – stawiania sprawy.

Promotor dodał także, że negocjacje przez większość czasu polegały po prostu na „zmienianiu zdania co trzy minuty„. W trakcie rozmów obecni byli przedstawiciele Stali Rzeszów, których przebieg negocjacji wprawił w niemałe zaskoczenie, o czym po raz kolejny Wasilewski wspomniał w wywiadzie z portalem bokser.org.

„Dzisiaj na godzinę 12 walka była skasowana, kompletnie. Tutaj nie chodzi mi oto, żeby wywołać impulsywne reakcje na temat Artura, ale Artur często w różnych rozmowach o 9 rano, o 13, następnego dnia myli kwoty, które mówi, opowiada. Netto, brutto, część netto, część brutto, czy netto to jest z VATem, czy to po podatku dochodowym. To bardzo skomplikowane kwestie. Negocjuje jak zawodowy pokerzysta. Artur jest ciężki. Teraz staramy się pracować na SMS’ach, a nie ustnie. Te formy mnie śmieszą.” – zaznacza promotor.

„On przychodzi na negocjacje, siada i mówi – „Macie zapłacić 350 i nie ma żadnej dyskusji.”. Trzepie ręką w stół i to jest rozmowa. Panowie z Rzeszowa, jak przylecieli na te negocjacje własnym prywatnym samolotem, poważni biznesmeni, to mieli oczy i brwi prawie na plecach co ten w ogóle młody człowiek rozmawia o groszach, bo to zamożni ludzie. Forma w jakiej prowadzi negocjacje, z takim czymś się jeszcze nie spotkali.” – dodał.

Źródło: bokser.org

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie