wtorek, 9 sierpnia, 2022
Strona głównaPiłka NożnaMedia OSTRO komentują pierwszy trening z udziałem Lewandowskiego. "Niemcy są wściekli!"

Media OSTRO komentują pierwszy trening z udziałem Lewandowskiego. „Niemcy są wściekli!”

Robert Lewandowski pojawił się w ośrodku treningowym Bayernu Monachium i rozpoczął przygotowania do nadchodzącego sezonu. Polak postawił na „strajk włoski”, wykonując ćwiczenia „na pół gwizdka”. Zachowanie snajpera miało rozwścieczyć sztab szkoleniowy „Die Roten”.

Media w ogromnym zainteresowaniem obserwowały Roberta Lewandowskiego w trakcie środowych zajęć. Następnie z ogromną pieczołowitością opisały w jaki sposób wykonywał ćwiczenia oraz to, co zdradzała mowa jego ciała.

Polak pojawił się w ośrodku treningowym Bayernu o 9:06. Był odrobinę spóźniony, co praktycznie nigdy mu się nie zdarzało. Punktualnie pojawił się nawet Leroy Sane, który uchodzi za największego spóźnialskiego w zespole Juliana Nagelsmanna.

Lewandowski jako ostatni o 10:31 wybiegł na murawę boiska treningowego. Jest to o tyle istotne, że na przestrzeni wszystkich sezonów spędzonych w Monachium był on jednym z pierwszych zawodników, który rozpoczynał sesje treningowe.

Kapitan reprezentacji Polski nie nawiązywał zbytnio kontaktu z kolegami z zespołu. Jedynymi osobami, które zdecydowały się na pogawędkę z nim byli Leon Goretzka i Jamal Musiala. Kiedy menadżer drużyny Julian Nagelsmann postanowił zebrać drużynę i przekazać uwagi, RL9 stał oddalony od kręgu zainteresowanych i rozciągał nogi.

Obserwatorzy dostrzegli również, że Lewandowski nie wykonywał ćwiczeń z odpowiednim zaangażowaniem. Zawsze uchodził on za osobę, która daje z siebie 100%. Tym razem wszystko zaczynał jako ostatni i kończył jako pierwszy.

Na koniec gracze zostali podzieleni na dwie drużyny i rozgrali między sobą gierkę kontrolną. Polak nie tylko nie zdobył żadnej bramki, ale także często niedokładnie podawał do kolegów z drużyny.

Jego zespół przegrał i za karę musiał zrobić pompki. Oczywiście Lewandowski był jednym piłkarzem, który odmówił wykonania karnego zadania.

W końcówce postanowiono przećwiczyć sprinty. Polak biegnący w parze z Lucasem Hernandezem postanowił nie naśladować Usaina Bolta. Między nim a Francuzem utworzyła się kilkunastometrowa luka. Oczywiście RL9 pozostał w tyle za swoim rywalem.

Trening zakończył się ok. 12:15. Robert Lewandowski po niespełna 20 minutach odjeżdżał już w kierunku swojego domu. Ponownie pojawił się w ośrodku treningowym przed popołudniowymi zajęciami.

Jednym ćwiczeń w tej sesji był pressing, na którego poprawie skupia się Nagelsmann. Aby lepiej zobrazować to, czego oczekuje od swoich podopiecznych, szkoleniowiec postanowił wykonać ćwiczenie razem z piłkarzami. Jednym zawodnikiem, który nie wziął udziału w treningu tego elementu był oczywiście Polak.

Koniec końców Lewandowski nie spóźnił się na popołudniową sesję, rozmawiał z kolegami a także nie sprawiał wrażenia znudzonego i niezadowolonego. Dał on z siebie zdecydowanie więcej niż podczas porannych zajęć.

Niemieckie media obserwujące Polaka przez cały dzień jasno napisały, że zarówno sztab szkoleniowy „Die Rotten” jak i władze klubu są na niego wściekłe. Głównie przez to, że nigdy nie prezentował on tak niechlujnego podejścia do treningu.

Według oficjalnych informacji FC Barcelona nadal nie złożyła za Roberta Lewandowskiego kolejnej oferty. W środę natomiast poinformowano w oficjalnym komunikacie, że piłkarzem klubu został Raphinha. Jest to pierwsza transakcja Barcy od wielu miesięcy, która nie była wypożyczeniem lub zakontraktowaniem wolnego zawodnika.

Źródło: Onet, BILD

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze