Środa, 22 Maja, 2024

Szokująca wyznanie “Szczeny”! Walczył z Najmanem pijany! “Dałem sobie w palnik, bo taką miałem ochotę…”

Szokująca wyznanie "Szczeny"! Walczył z Najmanem pijany! "Dałem sobie w palnik, bo taką miałem ochotę..."
Fot. YouTube/Twitter
Opublikowane 1 listopada 2021, 13:10
przez Przemek Krautz
0
0
Jeden komentarz

Rysiu “Szczena” Dąbrowski, który stoczył swój pojedynek na gali MMA-VIP 3, po przegranej przyznał, że wszedł do klatki, będąc pod wpływem alkoholu.

W miniony piątek do klatki po emeryturze powrócił Marcin Najman. Zmierzył się on ze “Szczeną” znanym z programu “Chłopaki do wzięcia”. Pomiędzy rywalami padło wiele mocnych słów. Istniała nawet obawa, że Dąbrowski nie będzie mógł zawalczyć na gali MMA-VIP 3.

“Szczena” kilka dni przed wydarzeniem został bowiem zatrzymany przez policję w związku z przemocą domową. Najman zaapelował nawet do sądu i oświadczył, że sam wymierzy karę Dąbrowskiemu. Nazwał go także damskim bokserem.

Rywalowi nie spodobały się takie słowa. W odpowiedzi nagrał materiał, w którym nazwał Najmana grubą świnią. Kiedy przeciwnicy spotkali się dzień przed pojedynkiem, doszło do szarpaniny, a “El Testosteron” po raz kolejny wymierzył “Szczenie” mocnego liścia.

Nikt nie miał wątpliwości, że Najman zwycięży starcie. Był bowiem kilkadziesiąt kilogramów cięższy i stoczył znacznie więcej pojedynków. Rozprawił się ze “Szczeną” w zaledwie 17 sekund i był tak bardzo dumny ze swojego zwycięstwa, że porównał je do wygranej Glovera Teixeiry w starciu o mistrzowski pas UFC.

Najman miał jednak ułatwione zadanie, gdyż “Szczeny” wszedł do klatki pod wpływem alkoholu. W wywiadzie dla kanału “TVreklama” Ryszard Dąbrowski został zapytany o to, jak wyglądał jego dzień przed walką. W odpowiedzi przyznał, że tak samo, jak każdy inny:

Ponad pół dnia piłem. Energii nie dało, ale dało odwagi – zaznaczył jednak, że na trzeźwo też nie obawiał się Najmana – Po prostu samo to, że tak długo musiałem czekać, dopiero prawie koło 12 w nocy. Musiałem coś pić, żeby wytrzymać i nie zasnąć. To tylko dlatego.

Dodał również, że szanuje federację MMA-VIP za to, że nie robiła problemów w związku z tym, że był pijany podczas ostatniej piątkowej gali:

Ja przyjechałem tutaj wczoraj czy przedwczoraj, już dokładnie nie pamiętam. Dałem sobie w palnik, bo taką miałem ochotę i przynajmniej szanuję federację za to, że nikt mi nie zarzucił, że byłem pijany na gali, bo byłem.

Źródło: YouTube

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments