poniedziałek, 27 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka NożnaMichał Karbownik ponownie w Legii Warszawa? Jest decyzja w sprawie powrotu obrońcy!

Michał Karbownik ponownie w Legii Warszawa? Jest decyzja w sprawie powrotu obrońcy!

Michał Karbownik zimą 2021 roku opuścił polską ligę. Teraz pojawiła się opcja powrotu defensora do Legii. Jak się okazuje, do takiego ruchu jednak nie dojdzie.

Karbownik zwrócić na siebie uwagę już w 2020 roku. Ostatecznie na jego transfer zdecydował się angielski klub Brighton. W ekipie „Mew” nie zdołał jednak przebić się do pierwszego składu, a nawet zapewnić sobie wejścia z ławki.

W Brightonie zaliczył dotychczas tylko 2 występy. W sezonie 2021/22 Michał został wypożyczony do Olympiakosu Pireus. Tam jednak również miał problem z regularną grą. W całym sezonie na boisku pojawił się tylko 9 razy.

Agenci Karbownika próbują znaleźć mu nowe miejsce, gdzie mógłby regularnie grać. Na tapetę wzięli jego były zespół, czyli Legię Warszawa.

Rozmowy agenta Michała Karbownika z reprezentującym interesy Legii Mariuszem Piekarskim jednak zakończyły się fiaskiem. Strony nie doszły do porozumienia co do planu na jego dalszą karierę.

Karbownik w pierwszej drużynie stołecznego klubu rozegrał 46 spotkań i zaliczył 8 asyst. Wcześniej grywał także w rezerwach Wojskowych (45 występów) i drużynie do lat 19 (20 meczów).

Przyszłość Michała nie jest jeszcze pewna. Brighton być może zdecyduje się na dalsze wypożyczenie, ale niewykluczone, że postawi i na transfer definitywny. Kierunkami, o jakich spekuluje się w kontekście Karbownika, są Belgia i Holandia.

Źródło: Interia

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

Tyle Gareth Bale będzie zarabiał w MLS! Znaczna obniżka względem pensji...

0
Gareth Bale został nowym zawodnikiem Los Angeles FC. Walijczyk w MLS nie zarobi jednak fortuny. Jego pensja będzie znacznie niższa niż ta, jaką otrzymywał w Realu Madryt.