sobota, 25 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka Nożna(VIDEO) Dramat w Gdyni! Arka odpada z barażów. Wszystko zaczęło się od...

(VIDEO) Dramat w Gdyni! Arka odpada z barażów. Wszystko zaczęło się od fatalnego błędu w obronie

Arka Gdynia przegrała na własnym stadionie z Chrobrym Głogów i odpadła z walki o prawo gry w Ekstraklasie.

Arkowcy przeważali od samego początku spotkania i już w 10. minucie niewiele brakowało, a wyszliby na prowadzenie. Wtedy Christian Aleman pokusił się o centrostrzał z rzutu wolnego. Na posterunku był jednak golkiper Leszczyński, który przerzucił futbolówkę nad poprzeczką.

Ataki Arki nie przyniosły rezultatów. W 41. minucie zamiast bramki dla gospodarzy kibice oglądali radość głogowian, którzy zdołali wyczekać Arkę i wykorzystali nieporozumienie Dobrotki i Bunozy, którzy podczas próby interwencji przeszkodzili sobie i minęli się z piłką.

Ten „prezent” od defensorów Arki Gdynia na bramkę zamienił Dominik Piła, któremu w tej sytuacji podawał Mateusz Bochnak.

Po zmianie stron Arka próbowała dogonić wynik. W grze gdynian widać było nerwowość, co skutkowało kontrami Chrobrego. Jedną z nich na bramkę w 61. minucie na bramkę mógł zamienić Dominik Piła, lecz powstrzymał go Krzepisz.

W 71. minucie stadion w Gdyni ucichł po tym, jak Mikołaj Lebedyński strzelił bramkę na 0:2. Zawodnik Chrobrego wykorzystał centrę z prawej flanki i ustalił tym samym wynik spotkania.

Arka Gdynia – Chrobry Głogów 0:2 (0:1)
Bramki: 41′ Piła, 71′ Lebedyński

Chrobry Głogów w finale barażów zmierzy się z Koroną Kielce. Mecz zostanie rozegrany w województwie świętokrzyskim, ze względu na wyższą lokatę Korony przed barażami. Spotkanie rozpocznie się w niedzielę 29 maja o godzinie 20:30.

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

„Filipek” z mocną odpowiedzią dla „Daro Lwa”. Czy zawalczą razem w...

0
Potężne grzmoty na horyzoncie. Według słów Filipa "Filipka" Marcinka, "Boxdel" oraz Wojtek Gola mocno dążą do tego, aby skonfrontować go z Dariuszem "Lwem" Kaźmierczukiem.