Screenshot, YouTube

Jak dowiedział się portal „Sport” mimo upływu terminu zapłaty Rafał Kosiec nie odzyskał jeszcze choćby złotówki. Tomasz Hajto pożyczył pieniądze od Rafała Kośca. Niepełnosprawny były piłkarz czeka teraz na zwrot. 

Kosiec kilka lat temu był zawodowym piłkarzem Polonii Warszawa. Sportowiec w 2016 roku miał wypadek, którego skutkiem było zakończenie kariery. Rafał zbiegając ze schodów potknął się i złamał kręgosłup w odcinku szyjnym. Po przeprowadzonej operacji musiał poruszać się na wózku, z czasem częściowo odzyskał sprawność i zaczął poruszać się samodzielnie. Były piłkarz zbierał na operację, która pomogłaby mu w powrocie do zdrowia.

To właśnie część tych pieniędzy Kosiec pożyczył Tomaszowi Hajto, który pieniądze potrzebował na operacje Achillesa i operację dla swojego ojca.

Ta pożyczka nie była jednorazowa, było ich kilka. Za każdym razem umawialiśmy się na konkretny termin zwrotu, żadnego jednak nie dotrzymał” – powiedział Kosiec.

„Nie odmawiałem pomocy, bo znamy się jeszcze z czasów współpracy w GKS-ie Tychy i nie chciałem zostawiać go na lodzie. Chociaż wiele osób mówiło mi, że popełniam błąd, to niczego nie żałuję. Po prostu wierzyłem w człowieka”

Ostatni termin spłaty długu przypadł na koniec stycznia. Hajto jednak pieniędzy nie oddał, co więcej urwał się z nim kontakt.

– „Wykonałem mnóstwo połączeń, ale bez skutku. Odezwał się do mnie dopiero kilkanaście dni temu, gdy poprosił o kolejne przedłużenie terminu spłaty. Tym razem do końca następnego roku. Uzasadniał to problemami finansowymi i zdrowotnymi, które nie pozwalały mu normalnie pracować” – dodał Kosiec.

Jak podaje Sport.pl Tomasz Hajto miał niedawno podpisać weksel, zobowiązujący go do spłaty długu do końca przyszłego roku.

Źródło: Sport.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj