fot. Polsat Sport / FEN

Trener personalny Piotr Szeliga (1-0) wygrał walkę z Krystianem Pudzianowskim (1-1) na gali FEN 28. Brat Pudziana przez zmęczenie nie wyszedł do trzeciej rundy.

Szeliga po wygranej nad Pudzianem dołączył do ekipy Artnox Fight Sport, którą zarządza Artur Gwoźdź. Nadal nie wiadomo jednak dla jakiej organizacji zawodnik zawalczy w kolejnym starciu. W rozmowie z portalem fightsport.pl ujawnił, że do właściciela Artnox’u odzywała się nawet największa organizacja w Polsce, mianowicie KSW. Oznacza to, że być może zawodnik wybierze właśnie walkę dla tej federacji.

Szeliga powiedział, że może zawalczyć nawet z Mariuszem Pudzianowskim (13-7), który miałby okazje odegrać się za porażkę swojego brata.

Ja powiedziałem, że mogę walczyć z każdym. Wiadomo, że na pewno ma wyższy poziom sportowy, techniczny, bo długo trenuje, no 10 lat. Ale ja mówię jeśli byłaby taka sytuacja to nie ma problemu. Kładą kasę na stół i wychodzimy.  – zadeklarował Piotr Szeliga.

Z zawodnikiem kontaktowało się KSW:

Wiesz co kontaktowali się gdzieś tam z moim menadżerem. Nie wiem czy wiesz, ale jestem w Artnoxie. Artur Gwóźdź, więc on tam wszystkim operuje. On tam działa. Ja nie wnikam, bo moim zadaniem jest trenowanie, zrobienie z siebie maszyny do zabijania i cały czas to robię.

Widocznie w jakiś sposób musiałem na to zasłużyć. Ja mam świadomość, że ten pojedynek nie był jakiś super techniczny, bo ja nawet nie miałem czasu ani okazji poćwiczyć. Miałem dziewięć dni i tak naprawdę przez ten czas zrobiłem dziewięć treningów. Jak to w ogóle jest możliwe… ale tak się tworzą legendy” – skomentował zawodnik.

Źródło: fightsport.pl

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj