Fot. Jerzy Brzęczek, mat. prasowe

W poniedziałek selekcjoner polskiej kadry spotkał się ze swoimi podopiecznymi pierwszy raz od 285 dni. Trener nie ukrywa, że był to naprawdę długi okres i pojawia się wiele pytań m.in. dotyczących formy piłkarzy.

10 miesięcy w piłce nożnej to jest bardzo długi czas. Jest niepewność, ale i ciekawość tego, jak zawodnicy będą się prezentować po takiej przerwie – mówi Jerzy Brzęczek.

Wszyscy stęskniliśmy się za reprezentacją. To był bardzo trudny czas dla wszystkich, nie tylko dla sportowców. Ograniczenia sprawiają, że przygotowania do meczów nie są optymalne, ale warunki są takie same dla wszystkich. Musimy się jak najszybciej do nich zaadaptować – dodał selekcjoner.

Przerwa może mieć wpływ na poziom pierwszych spotkań reprezentacyjnych. Wszystkie reprezentacje spotkają się po raz pierwszy od dziesięciu miesięcy. To inna sytuacja niż w klubie, bo w klubach mimo pandemii trenowano.

Trener Leszek Dyja ma kontakt z zawodnikami i ich trenerami przygotowania fizycznego. Mamy dużo materiałów, jeśli chodzi o pracę. Mamy także sugestie z klubów, zwłaszcza tych, które dopiero rozpoczęły okres przygotowawczy, by więcej pracować z zawodnikami indywidualnie  tłumaczy Brzęczek.

Najbliższe spotkanie kadry już w ten piątek. Polska reprezentacja zmierzy się z Holandią. Na murawie nie zobaczymy m.in. Roberta Lewandowskiego.

Holandia wystawi swój najmocniejszy skład.

Źródło: Sportowe Fakty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj