Niesamowite sceny z Kamerunu. Francis Ngannou przywitany przez tłum kibiców [WIDEO]

0
Fot. YouTube

Francis Ngannou powrócił do Kamerunu po zdobyciu mistrzostw największej organizacji MMA na świecie. Fightera przywitał tłum kibiców.

Predator ma na swoim koncie 19 walk, w tym 16 zwycięstw, wszystkie walki wygrał przed czasem! Od 2015 roku walczy w UFC. Pierwszy pojedynek o pas stoczył w 2018 roku. Na gali UFC 220 zmierzył się ze Stipe Miociciem, jednak Amerykanin zdominował pojedynek i wygrał przez jednogłośną decyzję. Predator przegrał także kolejne starcie z Derrickiem Lewisem, również przez jednogłośny werdykt sędziów.

Od ostatniej porażki rozpoczął niesamowitą serię zwycięstw. Na znokautowanie kolejnych czterech przeciwników potrzebował łącznie 2 minuty i 42 sekundy. Następnie ponownie stanął do walki o pas. Tym razem fighter zrewanżował się za porażkę sprzed lat i znokautował Stipe Miocicia w drugiej rundzie.

W kolejnym starciu miał zmierzyć się z legendą UFC Jonem Jonesem, który po dominacji wagi półciężkiej przechodzi do kategorii ciężkiej. Mówi się, że pojedynek może pobić rekordy sprzedaży PPV, jednak nie wiadomo, czy do takiego starcia w ogóle dojdzie.

Jon Jones zażądał ogromnych pieniędzy i groził, że odejdzie z UFC. Po negocjacjach, które częściowo prowadzone były w social mediach, sprawa na ten moment ucichła. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że organizacja pracuje nad ponownym zestawieniem mistrza z Derrickiem Lewisem.

Poniżej możecie zobaczyć, jak kibice przywitali swojego mistrza, który powrócił do ojczyzny, jaką jest Kamerun. W komentarzach internauci zauważyli, że Ngannou stał się symbolem narodowym Kamerunu oraz swoim kibicom daje ogromną motywację do spełniania marzeń.

Fighter przeszedł bowiem długą drogę. Zanim stał się mistrzem, jako nielegalny imigrant uciekł do Francji, trafił do więzienia oraz był bezdomny i żył na ulicy.

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie