Misiek z Nadarzyna o pojedynku z Masą: „On się tylko ośmieszył, chciałby 2 miliony, ale z jego ochroniarzem mogę się spróbować nawet na PunchDown”

0
Misiek z Nadarzyna o pojedynku z Masą:
Fot. YouTube / Instagram

Znany polski gangster po raz kolejny zabrał głos w sprawie swojej walki na sportowej gali. Po raz pierwszy wspomniał o tym w rozmowie z portalem MMA-Bądź na bieżąco.

Mirosław Dąbrowski to postać znana jako Misiek z Nadarzyna. Ma on na swoim koncie wyroki za takie przestępstwa jak pobicie milicjanta, czy przemyt spirytusu o wartości 15 mln dolarów. Misiek zakończył już swoją działalność przestępczą, a w ostatnim czasie coraz częściej udziela się w social mediach.

No oszukałbym, gdybym powiedział, że nie miałem już kilku propozycji. Nie mogę wymieniać federacji, bo to wszystko jest w powijakach. Na pewno będę się bił. Z kim? No najchętniej to każdy wie, z kim. Nie będę mu robił reklamy. Ja jestem w każdej chwili, tylko potrzebne są umowy nie umowy i jedziemy. Chętny? Jak najbardziej, pokażemy wtedy, kto jest kozak. Nawet gdybym być może mógł nawet dostać, to go ku*wa zagryzę. Ja mam ku*wa serce lwa, nie zająca -przyznał w wywiadzie.

Odpowiedź najsłynniejszego polskiego świadka koronnego pojawiła się na w rozmowie na kanale „Mafia Pruszkowska – Mięśniak_Mięso”. Masa zażądał ogromnej sumy za pojedynek w klatce:

Tyle razy zmasakrowałem tego błazna, że mam już dość. Chyba że za 2 miliony w telewizji i w kominiarce, aby mnie później na ulicy ludzie palcami nie wtykali, że niepełnosprawnych umysłowo bije. Milion dla mnie i milion na fundacje dzieci policjantów poległych na służbie – powiedział.

MISIEK Z NADARZYNA PROPONUJE WALKĘ Z OCHRONIARZEM MASY

Misiek z Nadarzyna po raz kolejny mógł wypowiedzieć się przy okazji gali PunchDown, na której zjawił się jako gość. Przyznał, że jeśli Masa żąda takich pieniędzy, może zawalczyć z jego ochroniarzem. Zaproponował pojedynek na liście i udział w gali PunchDown.

Gangster w rozmowie z portalem mma.pl powiedział – Propozycja walki w klatce.. To znaczy nie propozycja to padło tak podczas wywiadu z Mściwojem, ale to nie była żadna propozycja. Nikt nikomu nie proponował. Tamten zażądał, że chce 2 miliony dostać, gdzieś w telewizji, gdzieś po cichu. To ja mówię, bokserom znanym nie dają tak 500 tysięcy dolarów czy 600, a tutaj on się przyczepił, żeby coś w masce…

Przedstawienie, więc niech sobie walczy, ja mu nie będę nabijał kabzy, bo ja przecież nie mógłbym dostać mniej, skoro świadek koronny dostaje 2 miliony, to ja co jako dobry chłopak dostałbym mniej? Niech się ciągnie! To nie była żadna propozycja walki, on się tylko ośmieszył, że chciałby 2 miliony, ale z jego ochroniarzem mogę się spróbować tutaj nawet na PunchDownie.

Źródło: mma.pl / MMA-Bądź na bieżąco

0 0 Głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie