poniedziałek, 27 czerwca, 2022
Strona głównaBoksTyson Fury ma nowego rywala! "Trenuj, frajerze! Czeka cię całkowita zagłada!"

Tyson Fury ma nowego rywala! „Trenuj, frajerze! Czeka cię całkowita zagłada!”

Tyson Fury najprawdopodobniej poznał nowego rywala! „Gypsy King” w wypowiedzi udzielonej na Instagramie zdradził, że nie może doczekać się uderzenia… Dilliana Whyte’a!

Fury uznał, że nie chce walczyć z Usykiem. Anthony Joshua byłby nawet skłonny rozważyć wzięcie odstępnego. Tak więc spodziewam się, że zobaczymy ostatecznie rewanż Joshuy z Usykiem oraz starcie Fury’ego z Whyte’em – stwierdził Eddie Hearn, menedżer Brytyjczyka, Anthony’ego Joshuy.

Zaoferowane odstępne miało odsunąć na bok Anglika, by to Tyson Fury mógł zmierzyć się z Ołeksandrem Usykiem. Przypomnijmy, że we wrześniu ubiegłego roku Ukrainiec rozbił na punkty „AJ’a” zdobywając pasy mistrzowskie federacji WBA i WBO.

Tyson Fury tymczasem stwierdził, że Eddie Hearn nie do końca mówi prawdę:

Joshua i jego promotor, Eddie Hearn, to najgorsi biznesmeni w historii. Dziś stracili 90 milionów dolarów.

Teraz czekamy tylko na negocjacje i oficjalne potwierdzenie pojedynku „Gypsy King” vs. Dillian Whyte. Pochodzący z Manchesteru pięściarz podsunął przez Instagrama jasną wskazówkę co do tego, że to Whyte będzie jego najbliższym rywalem:

Nie mogę się doczekać, by zdzielić Dilliana Whyte’a po gębie, stary. (…) Dillian Whyte – trenuj ostro, frajerze! Czeka cię zagłada!

Na dziś zapowiedziany jest przetarg WBC, w którym prawdopodobnie poznamy organizatora walki Fury vs. Whyte.

Źródło: ESPN, Bokser.org

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

Tyle Gareth Bale będzie zarabiał w MLS! Znaczna obniżka względem pensji...

0
Gareth Bale został nowym zawodnikiem Los Angeles FC. Walijczyk w MLS nie zarobi jednak fortuny. Jego pensja będzie znacznie niższa niż ta, jaką otrzymywał w Realu Madryt.