piątek, 19 sierpnia, 2022
Strona głównaPiłka NożnaABSURDALNY wywiad Artura Boruca. "Nie pamiętam już, to było dawno temu"

ABSURDALNY wywiad Artura Boruca. „Nie pamiętam już, to było dawno temu”

W środę 20 lipca Artur Boruc pożegna się z profesjonalną piłką. W meczu okolicznościowym Legia Warszawa podejmie Celitc F.C. Sam zainteresowany postanowił zabrać głos i wytłumaczyć kilka spraw, w tym horrendalne ceny biletów na ten mecz.

Kilka dni temu w mediach społecznościowych wybuchła burza odnośnie cen wejściówek na mecz towarzyski pomiędzy Legią i Celtikiem. O całej sprawie szerzej pisaliśmy TUTAJ. Niektórzy dziennikarze i eksperci twierdzili nawet, że mogłoby być taniej, gdyby chciał tego sam Boruc, który po raz ostatni wybiegnie na boisko w swojej zawodniczej karierze.

Legendarny golkiper Legii Warszawa postanowił zabrać głos i skomentować nie tylko kwestię cen biletów, ale wiele sytuacji, które wydarzyły się w klubie z Łazienkowskiej na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. Trzeba przyznać, że niektóre odpowiedzi były iście kuriozalne.

Boruc uważa, że nie musi płacić nałożonej kary

Briefing prasowy zorganizowany w Legia Training Center wzbudził zainteresowanie mediów. Artur Boruc przez ostatnie miesiące unikał dziennikarzy i nie rozmawiał o tym co dzieje się w klubie.

W jednym z pierwszych pytań golkiper został zapytany o bilety na nadchodzące spotkanie i o zyski, które miałby mieć z ich sprzedaży.

– Nie mam absolutnie żadnych profitów z biletów. Żeby wyjaśnić zupełnie wszystko – rzeczywiście mam podpisaną umowę z Legią, w której mój zakres obowiązków jest troszkę większy niż zwykle, co wiadomo. Przy okazji moja rola się zmienia się powoli z piłkarza w ambasadora.

W kolejnych pytaniach padła kwestia kary, jaką Boruc otrzymał od Komisji Ligi za uderzenie w twarz Dawida Szymonowicza. W tym miejscu zaczynają się prawdziwe zapasy z logiką. Były reprezentant Polski zapytany o to, czy zapłacił, odparł. –

– Nie. W mojej głowie ma to sens, lecz pewnie nie każdy będzie tak myślał. Ligi europejskie nie ingerują aż tak bardzo w życie prywatne piłkarzy. Mam wrażenie, że to bardzo dobre podejście. Być może tutaj ktoś szukał pracy czy po prostu się nudził. Nie wiem.

Najciekawsze pytanie padło jednak o sytuację po jednym z przegranych spotkań Legii Warszawa. Drużyna była wówczas w ogromnym kryzysie i drżała o utrzymanie. Piłkarzy wracających ze spotkania wyjazdowego na parkingu pod stadionem na Łazienkowskiej przywitali kibice.

Wiele było informacji o tym, że doszło nawet do rękoczynów i niektórzy zawodnicy na własnej skórze przekonali się o wściekłości swoich fanów. Boruc zapytany o to, czy on jako „król kibiców”, który ma z fanami wyjątkowe układy, nie mógł rozładować bardzo napiętej atmosfery, odpowiedział krótko i lakonicznie.

– Nie pamiętam już, to było dawno temu.

YouTube video

Już za niecały tydzień Artur Boruc rozegra swój ostatnim mecz w życiu jako zawodowy piłkarz. Ceny wejściówek dla osób nieposiadających karnetów rozpoczynają się od 60 zł. Na ten moment żadna telewizja nie planuje transmisji tego pojedynku.

Legia Warszawa sezon ligowy rozpocznie już w ten weekend. Rywalem „Wojskowych” w najbliższą sobotę, 16 lipca o godz. 20:00 będzie na wyjeździe Korona Kielce. Spotkanie będzie oficjalnym debiutem Kosta Runjaica w roli szkoleniowca zespołu.

Źródło: YouTube

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

(VIDEO) Lech Poznań pokonał Dudelange po niezwykle wyrównanym starciu. „Kolejorz” MUSIAŁ...

0
Lech Poznań tym razem zwycięski. Mistrzowie Polski musieli wykonać plan minimum, co im się w pełni udało. "Kolejorz" pokonał F91 Dudelange 2:0, choć nie miał on wyraźniej przewagi nad rywalami. W końcówce meczu czerwoną kartkę zobaczył Antonio Milic.