Ferrari powinien wygrać? Wiewiór śmieje się z rywala i odpowiada na wymówki [WIDEO]

Fot. FAME
Opublikowane 13 lutego 2024, 14:13
przez Przemek Krautz
1
0
Brak komentarzy

Maksymilian Wiewiórka musiał zareagować na słowa swojego rywala. „Ferrari” bowiem nie może przyjąć porażki i komentuje starcie na FAME 20.

„Wiewiór” to na ten moment dominator w federacji, który ma na koncie dwa mistrzowskie pasy i wygrany turniej. Podczas ostatniej gali pokonał trzech rywali i sięgnął po nagrodę w wysokości 1,5 miliona złotych. Pokonał Tańculę, „Ferrariego” i Josefa Bratana.

Sprawdź kurs w Superbet

3 754 zł bonusu na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

„Wiewiór” odpowiada „Ferrariemu”

Amadeusz jednak cały czas przekonuje, że to do niego należało zwycięstwo. Sugeruje, że większe obrażenia na twarzy „Wiewióra” mówią same za siebie. W rzeczywistości jednak mistrz FAME wypunktował podopiecznego Mirosława Oknińskiego i wygrał pewną decyzją.

W końcu Maksymilian postanowił zabrać głos i wyjaśnił mu, dlaczego zwyciężył, mimo że jego twarz była bardziej rozbita. Przyznał również, że wymówki po przegranej to już tradycja w przypadku Amadeusza:

Wiecie co wam powiem? Mega zabawne są wymówki Amadeusza. Zresztą, jak po każdej gali. Gala bez jego wymówek, nie mogłaby być galą udaną! Paluszek, łydka, jajeczko… Śmieszne jest to, że on mówi, że „wygrał walkę, bo ja byłem bardziej obity”, nie kumając tego, że ja go kilka razy podłączyłem.

– Ciosy na szczękę nie wytwarzają takiego obicia, ale najbardziej podłączają. Ale cóż, to jest cały Amadeusz, który żyje w swoim świecie. To jest taki fajny, zabawny aspekt gali! Wymówki Amadeusza. Bez tego Fame nie byłby Famem!

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
1
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WIDEO