piątek, 3 grudnia, 2021
Strona głównaKSW"Don Kasjo" w KSW? Szef organizacji zaprasza go na rozmowy! "Powinien się...

„Don Kasjo” w KSW? Szef organizacji zaprasza go na rozmowy! „Powinien się do nas zgłosić. Nagradzamy tych, co wygrywają, a nie tych, co przegrywają”

Martin Lewandowski zabrał głos po gali FAME 12 i mocno zaskoczył swoimi słowami. Odniósł się do starcia Marcina Wrzoska i Kasjusza Życińskiego.

Na sobotniej gali były mistrz KSW stoczył bokserski pojedynek z gwiazdą freakowej federacji. Po pełnym dystansie przez jednogłośną decyzję sędziów starcie zwyciężył „Don Kasjo”. Wielu jednak nie zgadza się z werdyktem i uważa, że to „Polish Zombie” powinien wygrać.

Dla Wrzoska porażka wiąże się z czasowym zwolnieniem z organizacji KSW. Martin Lewandowski i Maciej Kawulski ostrzegali byłego mistrza, że jeśli zamierza walczyć z freak fighterem, to musi wygrać starcie, przegrana nie wchodzi w grę.

Wrzoszek był przekonany, że zwycięży z Życińskim. Kawulski we wpisie na Facebooku wyjaśnił, że nawet jeśli starcie było bliskie, powinien wziąć pod uwagę, że „Don Kasjo” walczył u siebie. W takiej sytuacji wygrana Wrzoska musiała być wyraźna i nie mogłaby pozostawić żadnych wątpliwości.

Do całej sprawy w wywiadzie dla Mateusza Kaniowskiego odniósł się Martin Lewandowski, który po wczorajszej konferencji stwierdził, że w takiej sytuacji być może organizacja powinna złożyć ofertę zwycięzcy głośnego pojedynku.

Jeżeli ktoś idzie do tej federacji x, która ma jakiekolwiek sportowe aspiracje. Ale ja nie uznaję na zasadzie takich sportowych, to co się dzieje. Dostaje w papę od gościa. No to jakby chyba ten, który z nim wygrał, powinien się do nas zgłosić albo powinniśmy go zaprosić na rozmowy, aby w formule MMA zaczął walczyć – przyznał Lewandowski.

– Tak logika sportowa postępuje. Przez całe sportowe życie nagradzamy tych, co wygrywają, a nie tych, co przegrywają. Mamy taką niepisaną zasadę, że dwie, trzy przegrane, w zależności, ale średnio, jeżeli mówimy to dwie, trzy przegrane, powodują, że się rozstajemy z zawodnikiem.

– Była to prośba Marcina, a my na nią przystaliśmy. Nie do końca nam się to w takim sensie podobało, bo mieliśmy jakiś plan. Jesteśmy ludźmi, potrafimy zrozumieć potrzeby zawodników. Wiedział, o co gra i że przegrana automatycznie powoduje, że się rozstajemy. Na dłuższą chwilę, bo też nie chciałbym tych drzwi jakoś zamykać. Liczę, że się podniesie.

Źródło: YouTube

- Advertisement -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze