Środa, 24 Kwietnia, 2024

(ZDJĘCIE) OSTRA wymiana zdań pomiędzy Podolskim i dziennikarzem. “Ja się nigdzie nie chowam jak tym po MŚ 2018”

Źródło: screenshot YouTube
fot. YouTube
Opublikowane 23 sierpnia 2022, 12:39
przez Maciek Ściłba
0
0
Brak komentarzy

Lucas Podolski jest jednym z najaktywniejszych piłkarzy PKO Ekstraklasy w mediach społecznościowych. Gracz Górnika Zabrze lubi wchodzić w utarczki słowne i nie boi się konfrontacji z kibicami oraz dziennikarzami.

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że były zawodnik FC Koeln i mistrz świata z 2014 nie należy do zawodników zbyt lubianych przez kibiców Legii. Podczas ostatniego ligowego starcia, fani “Wojskowych” pokazali oprawę, gdzie zaczepiają byłego reprezentanta Niemiec.

Podolski nie pozostał im dłużny odpowiadając na transparent w twitterowym wpisie. Osoby z “Żylety” nazwał niezbyt pochlebnie “słoikami”. Dodał także, że autorzy oprawy nie mają pojęcia o geografii, ponieważ Odra nie płynie przez Zabrze, a także zalecił zajęcie się kwestią “Czajki” (warszawska oczyszczalnia ścieków, w której doszło do głośnych awarii w 2019 i 2020 roku).

Dziennikarz Canal+ w polemice z Podolskim

Tym razem oponentem Lucasa Podolskiego stał się dziennikarz Canal+ i współtwórca youtubowego kanału “Foot Truck”, Łukasz Wiśniowski. Żurnalista w ostatnim odcinku publicystycznego programu “Misja Futbol” emitowanego na kanałach “Onetu” i “Przeglądu Sportowego” kąśliwie odniósł się do słów piłkarza, który po ostatnim meczu Legii z Górnikiem krytykował system VAR.

Arbiter tego starcia Łukasz Kuźma, dzięki powtórkom wideo zdecydował się na podyktowanie wątpliwej “jedenastki” dla gospodarzy. Wiśniowski w wygłaszaniu swojej opinii starał się być ostrożny, jednak jedno ze zdań było wyjątkowo ostre. Z pewnością stało się ono powodem tego, że zawodnik Górnika postanowił się odpłacić.

– Ja bym przestał udawać, że to, co do powiedzenia ma Lucas Podolski, ma jakiekolwiek znaczenie.

Całość wypowiedzi dziennikarza dostępna jest tutaj.

Po usłyszeniu tego zdania z ust Łukasza Wiśniowskiego, Lukas Podolski kilka godzin po publikacji tego odcinka “Misji Futbol” dodał tweeta, w którym “wbija szpilę” znanemu redaktorowi.

Hipokryto Łukaszu Wiśniowski zapraszałeś mnie do programu, choć niby dużo mówię, bo mówię co czuję jako piłkarz, który „czegoś tam” doświadczył i „gdzieś tam” pograł. Błagałeś o wywiad właśnie dla tej szczerości, bo fajnie by ci się foot truck klikał.

Piłkarz podpisał się słowami “Prosty chłop ze Śląska”. Tak też określił go dziennikarz podczas wcześniej wspominanego programu.

Wiśniowski nie pozostał dłużny i jasno dał do zrozumienia, że nie błagał Podolskiego o wywiad, tylko został on umówiony poprzez rzecznika klubu z Zabrza.

Ustawialiśmy ten wywiad przez rzecznika Łukasz. Pracownik Canal+ zaznaczył także – Trzeba przekazać adminowi konta. Jest to sugestia, że gracz Górnika nie prowadzi swojego konta na Twitterze osobiście.

Podolski jeszcze raz postanowił uderzyć w oponenta, nawiązując do jego pracy w PZPN, kiedy był głównym twórcą kanału “Łączy nas Piłka”.

– Ja się nigdzie nie chowam jak ty po MŚ 2018.

Źródło: Screen Twitter

Trzeba przyznać, że zawodnik Górnika Zabrze otworzył w ostatnim czasie wiele frontów, na których radzi sobie całkiem nieźle. Patrząc też na ciętość jego języka, można być pewnym, że lada moment na linii jego strzału może znaleźć się ktoś zupełnie nowy.

Ciężko także nie zgodzić się ze słowami Łukasza Wiśniowskiego. Piłkarze w momencie podjęcia błędnej decyzji przez arbitra dzięki systemowi VAR, niemal zawsze są skłonni do populizmów i jak mantrę powtarzają stwierdzenie o “zabijaniu futbolu” przez powtórki wideo. Wówczas przestają dostrzegać korzyści, jakie niesie ze sobą technologia.

Źródło: Twitter

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments