Czwartek, 18 Kwietnia, 2024

Buła pewny siebie przed finałem z Basque! Zapowiada wygraną na GROMDA 16

Fot. GROMDA
Opublikowane 28 lutego 2024, 08:28
przez Przemek Krautz
0
0
Brak komentarzy

Michał “Buła” Bańbuła zabrał głos przed przed piątkowym pojedynkiem. Czeka go starcie z naprawdę mocnym przeciwnikiem i możemy być pewni, że będzie krwawo.

Już ostatnie dni dzielą nas od gali GROMDA 16, podczas której dojdzie do przełożonego finału turnieju. “Buła” w extrafightcie zmierzy się z “Basque”, a zawodnicy nie będą musieli się oszczędzać. Stoczą tylko jeden pojedynek tego wieczoru, a takie walki zawsze dostarczają ogromnych emocji.

Galę GROMDA 16 obejrzeć będzie można wyłącznie w systemie PPV. Cena za dostęp zaczyna się od 34,99 zł, ale do wyboru są też rozszerzone pakiety z wieloma dodatkami!

gromda 16 ppv

“Buła” przed walką na GROMDA 16

Zawodnik zabrał głos przed zbliżającym się starciem i nie ukrywa, że jest bardzo pewny siebie. Będzie gotowy na trudny i długi pojedynek, ale zapewnia, że ostatecznie to właśnie jego ręka powędruje w górę:

– To nie będzie ani łatwa ani krótka walka, ale moje zwycięstwo! Lewa, lewa i bum, a po prawym do domu – zapowiedział “Buła”.

W GROMDZIE zawodnicy bardzo często doznają kontuzji dłoni, jednak dla “Buły” nie jest to problemem. Przyznał, że nie raz musiał walczyć tylko jedną, a mimo to i tak zwyciężał:

– Wychodzę pewny siebie, po wygraną! To tylko przystanek przed walką o finał ze “Słomką”. Potrafię bić się jedną ręką, kiedy druga jest złamana. Tak było na 10-rundowym rewanżu w Anglii z JJ Ojuoederie. Rok wcześniej przegrałem z nim minimalnie 96-97. W drugim pojedynku, o tytuł Southern, prowadziłem wysoko, lecz w 7 rundzie złamałem rękę. Prawa ręka strzeliła i już praktycznie nie mogłem nią bić. Zostało kilka rund, walczyłem lewą i dowiozłem zwycięstwo do końca.

Zdradził też, że pomiędzy galami GROMDA wziął udział w wydarzeniu w Austrii, gdzie toczył bokserskie pojedynki w małych rękawicach:

– To był boks w małych rękawicach do MMA, a ja przypadkiem tam się znalazłem, zastępując kolegę. W sobotę zapadłą decyzja, że jadę, a w niedzielę już walczyłem. Wygrałem wszystkie 3 pojedynki, dwa nokauty i jedna walka na punkty. Także nie próżnowałem i już nie mogę doczekać się piątku.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments