Czwartek, 18 Lipca, 2024

Głowacki szokuje po wpadce z dopingiem! Komentuje zawieszenie: “Cieszę się, że tak wyszło”

Fot. YouTube
Opublikowane 4 stycznia 2024, 11:24
przez Przemek Krautz
4
0
Jeden komentarz

Krzysztof Głowacki ponownie zabrał głos w sprawie zawieszenia po wpadce z dopingiem. Wyjaśnił, jak wyglądały kulisy tej sprawy.

Kilka dni temu do mediów trafiła informacja, że w kwietniu były mistrz świata został ukarany 4-letnim zawieszeniem. Po ostatniej walce, którą stoczył blisko rok temu, w jego organizmie wykryto nielegalną substancję uważaną za środek dopingujący.

Sprawdź kurs w Superbet

3 755 zł bonusu na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Głowacki o szczegółach wpadki dopingowej

W pierwszych słowach zapewniał, że całą sportową karierę był czysty i nigdy nie korzystał z nielegalnych substancji. Wyjaśnił też, że tylko raz pobrano od niego próbkę, która nie została później potwierdzona kolejnymi badanami. Teraz w rozmowie z TVP Sport zdradził, jak wyglądało śledztwo prowadzone w związku z wpadką dopingową:

– Jak wyglądało to dochodzenie? Bardzo śmiesznie, bo cały czas tylko spotykaliśmy się na FaceTime, każdy był w innym miejscu, były cztery osoby, ja z tłumaczem i oni tylko zadawali pytania: “Przyznaj się, przyznaj się, że brałeś, grożą ci cztery lata, ale jak się przyznasz, to dostaniesz dwa”.

– Ja mówię: “Ale do czego ja mam się przyznać, ja nic nie brałem, chyba że daliście mi coś w Anglii do jedzenia, nie wiem. Bo ja naprawdę nic nie brałem i do niczego się nie przyznam”. Cały czas było: “Dobra, to zadzwonimy za miesiąc”. Dzwonią i znowu: “Przyznaj się, przyznaj się”. Ja mówię, że nie, nie przyznaję się do tego. I tak to wyglądało. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia.

Głowacki uważa, że nikomu nie zależało na wyjaśnieniu sprawy, tylko na tym, by ukarać go za rzekomy doping. Były pięściarz zaskoczył również swoimi słowami, gdyż stwierdził, że dobrze się stało, ponieważ ostatecznie może odciąć się od boksu i kontynuować karierę w KSW:

– Ale cieszę się, że tak wyszło, bo myślę, że dalej bym tkwił w boksie, gdzie są tylko układy, układziki, promotorzy tylko tam rządzą, a pięściarze są zwykłymi marionetkami, nie mają nic do powiedzenia. Także cieszę się, bo dzięki temu odszedłem, jestem teraz w poważnej grupie KSW i tu jest człowiek całkiem inaczej traktowany, a tam jesteś po prostu jak taki piesek, marionetka.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
4
0
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
trackback
Wasilewski stanowczo odpowiada Głowackiemu! Wspomina o Szpilce [WIDEO] – FanSportu.pl – MMA , Boks, najnowsze wiadomości z świata sportu.
6 miesięcy temu

[…] Głowacki skomentował sprawę w wywiadzie dla TVP Sport, gdzie opowiedział, jak wyglądało śledztwo w związku z tą sprawą. Krzysztof powiedział też, że 29 marca dostał propozycję walki o pas WBC z Ryanem Rozickim, w której załatwieniu pomógł mu Mateusz Borek. 6 kwietnia jednak padły pierwsze informacje o dopingu i „Główka” wiedział, że do ewentualnego starcia nie dojdzie. […]