Piątek, 19 Kwietnia, 2024

Jan Błachowicz stawia warunek przed walką z Adesanyą!

Opublikowane 3 listopada 2020, 10:25
przez Przemek Krautz
0
0
Brak komentarzy
fot. Jan Błachowicz / UFC

Jan Błachowicz na gali UFC 253 spektakularnie znokautował Dominicka Reyesa w drugiej rundzie zdobywając tym samym mistrzowski pas kategorii półciężkiej. Na tej samej gali w walce wieczoru Israel Adesanya w drugiej rundzie przez TKO pokonał Paulo Costę zapisując swoje dwudzieste zwycięstwo na koncie i tym samym pozostając nadal niepokonanym zawodnikiem.

Na konferencji prasowej po walce Adesanya stwierdził, że jest najlepszym półciężkim na świecie i chce walczyć z Janem Błachowiczem.

Przez kilka tygodni spekulowano, czy jest szansa, aby w ogóle do takiej walki doszło. Zawodnicy w mediach społecznościowych zaczepiali siebie nawzajem. Na początku listopada Dana White potwierdził w rozmowie z ESPN, że kolejnym rywalem Nigeryjczyka będzie Jan Błachowicz! Polak stawia jednak warunek, o czym powiedział w rozmowie z Przemysławem Osiakiem z Przeglądu Sportowego.

To nie jest tak, że Adesanya powie, że chce walczyć ze mną, a ja rzucę wszystko i się zgodzę. Jeśli będzie mu odpowiadał termin marcowy, to jestem otwarty na ten pojedynek. Jednak do jego finalizacji jeszcze daleka droga. Rozmowy nie są zaawansowane. Trzeba uzgodnić wszystkie szczegóły, a wymieniliśmy dopiero parę wiadomości.

Będę musiał odnaleźć się w nowej sytuacji. Marzec jest dla mnie jedynym sensowym terminem. Teoretycznie mogę walczyć wcześniej, ale po prostu nie będę dobrze przygotowany. Nie chodzi o to, by robić coś za wszelką cenę. Do pojedynku muszę być gotowy w stu procentach. Poza tym widzimy, co dzieje się w kraju. Nikt nie wie, czy nie zostanie wprowadzony kolejny lockdown, a wtedy może nie być gdzie trenować.

Jest zbyt wcześnie, by analizować Adesanyę pod kątem walki. Teoretycznie powinienem mieć nad nim przewagę masy ciała i obycia w kategorii półciężkiej. Wszystkim wydaje się, że Adesanya byłby ode mnie szybszy, ale jeśli złapie parę kilogramów, to trochę tej szybkości straci. Nie byłbym zatem taki pewien, czy okazałby się aż tak dynamiczny. A poza tym ja bardziej bazuję na timingu, więc niech i będzie sobie szybszy.

Według bukmacherów faworytem tego starcia będzie Nigeryjczyk.

Źródło: Przegląd Sportowy / Onet.pl

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

WIDEO