poniedziałek, 26 lipca, 2021
Strona głównaKSWMocne słowa Mirosława Oknińskiego po zwycięstwie Ziółkowskiego! 'Przykre jak zachorujesz na nowotwór...

Mocne słowa Mirosława Oknińskiego po zwycięstwie Ziółkowskiego! 'Przykre jak zachorujesz na nowotwór ktoś odchodzi od Ciebie'

Marian Ziółkowski (22-8-1) w sobotę został nowym mistrzem kategorii lekkiej w KSW. W głośnym rewanżu z Romanem Szymańskim lepszy okazał się „Golden Boy”, który udowodnił wszystkim, że od ich ostatniego pojedynku z 2016 roku zrobił ogromny postęp w MMA.

Ziółkowski zdominował cały pojedynek, wykorzystując swój zasięg nie dawał żadnych szans Szymańskiemu i skutecznie go obijał. W czwartej rundzie, kiedy to Szymański był już wyraźnie zmęczony zawodnik reprezentujący WCA Fight Team wyprowadził kopnięcie na wątrobę, po którym jego rywal padł na ziemię.

W wywiadzie po walce Ziółkowski wypowiedział się m.in. o swoim byłym trenerze Mirosławie Oknińskim, u którego trenował przez największą część swojej zawodowej kariery.

„Chce na pewno oddać trenerowi Oknińskiemu, że na pewno dzięki niemu jestem w miejscu, w którym jestem. Jak przyszedłem w wieku 19 lat na trening, 2009 roku, na drugim treningu powiedział, że mam talent. On mnie pchał ostro do przodu. Na amatorskie zawody, a ja chciałem robić tylko jiu jitsu…” – powiedział Ziółkowski dodając „To była różnica charakterów, nie może mieć do mnie pretensji, że od niego odszedłem…”

Dzień po walce Okniński zabrał głos, w którym nie zabrakło mocnych słów.

YouTube video

Sukces Mariana Ziółkowskiego skomentował Mirosław Okniński:

Miał być w UFC. Zaczynał w tym samym czasie co Jotko, który jest w pierwszej 15 UFC. Przykro mi jest, że odszedł ode mnie gdy byłem chory na nowotwór. Teraz to tłumaczy różnicą charakterów. 8 lat pracy, namawiania do treningów, budzenia, załatwienia odżywek Muscle Clinic dwóch najlepszych sponsorów, którzy są z nim. Alcatel i Thermoplex ja załatwiłem. Przykre jak zachorujesz na nowotwór ktoś odchodzi od Ciebie i mówi, że mieliśmy różne charaktery. Nawet cios kończący walkę to moje ulubione kopnięcie na wątrobę, które robiliśmy przez kilka lat współpracy. Ja zapi*rdalałem, a inni spijają śmietankę, ale ja mam wielu nowych, zdolnych, młodych, którzy za chwilę będą jeszcze lepsi. Praca ambicja i najwyższe cele sportowe. Nasze poglądy były takie same, miał iść do UFC! – napisał na swoich social mediach trener Okniński.

- Advertisement -
0 0 Głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie

Najnowsze

0
Co o tym myślisz? skomentuj!x
()
x