Phil de Fries o problemach psychicznych: „Prawie codziennie piłem, paliłem papierosy i trawę. Myślałem o tym, żeby odebrać sobie życie”

0
Phil de Fries o problemach psychicznych:
Fot. Phil de Fries, Twitter

Phil De Fries to obecny mistrz KSW w wadze ciężkiej. Brytyjczyk w swojej karierze stoczył 26 walk, z czego wygrał 19 razy, w tym 15 przed czasem. Walczył m.in. w UFC i Bellator.

De Fries w KSW pozostaje niepokonany. W polskiej organizacji zadebiutował w 2018 roku i już w pierwszym pojedynku zdobył mistrzowski pas, który obronił już 4 razy. Jutro na gali KSW 60 w rewanżowym starciu zmierzy się z Tomaszem Narkun. Zawodnicy po raz pierwszy walczyli w 2019 roku, wówczas Brytyjczyk zdominował pojedynek i odniósł pewne zwycięstwo po 5-rundach.

WYKUP DOSTĘP DO GALI KSW 60 – TUTAJ

Fighter w przeszłości walczył w UFC, gdzie stanął do walki m.in. ze Stipe Miociciem, który jest jednym z najlepszych zawodników kategorii ciężkiej w historii. Od 2012 do 2017 roku De Fries przegrał 6 z 10 walk. Wszystko odmieniło się, kiedy poszedł do lekarza i zmierzył się ze swoimi problemami psychicznymi.

Zorientowałem się, że coś jest nie tak, kiedy moje życie posypało się do reszty. Przegrywałem walki, przestałem sobie radzić z samym sobą i zacząłem pić. Do tego doszło uzależnienie od marihuany. Urządzałem imprezy połączone z piciem i paleniem, kiedy tylko mogłem. Gdy wychodziłem z domu, dziesięć razy sprawdzałem, czy zamknąłem drzwi. Miałem przywidzenia. Zacząłem o tym czytać i uświadamiać sobie, że jestem chory. Dopiero kiedy stuknęła mi trzydziestka, dowiedziałem się, że zmagam się z depresją i stanami lękowymi – powiedział w rozmowie z portalem Sportowe Fakty.

Zawodnik wspomina, że nie mógł w nocy spać, budził się co kilka godzin i wstawał, obawiając się nadchodzącego dnia. Bał się rozmawiać ze znajomymi, nie wspominając o udzielaniu wywiadów. Fighter nie mógł nawet w pełni trenować.

TRANSMISJA PPV KSW 60 – GDZIE OGLĄDAĆ?

Prawie codziennie na stół wjeżdżała wielka butla wina, do tego z sześć puszek piwa, jakaś whisky. Paliłem też papierosy i „trawę”. To był standardowy zestaw, po który sięgałem, jeśli tylko miałem ochotę. A miałem ją prawie zawsze. W pewnym momencie wyglądałem fatalnie, byłem otłuszczony. Stoczyłem się na samo dno. Myślałem o tym, żeby odebrać sobie życie, bo przecież „tak będzie łatwiej, ucieknę przed problemami”. Ale na szczęście nigdy nie posunąłem się do próby samobójczej – dodał.

Jego problemy zakończyły się w 2017 roku, kiedy trafił do lekarza. Przed walką z Antonem Wiaziginem psychiatra przypisał mu odpowiednie leki i zastosował trzymiesięczną terapię – Nie mogłem uwierzyć w to, że życie może być tak piękne. Odczuwałem ogromną euforię. Trudno oddać to słowami. Moje życie nabrało sensu, a kariera tempa. Zdobyłem pas KSW, zanotowałem siedem zwycięstw z rzędu. Jestem szczęśliwym człowiekiem.

Fighter wygrał z Wiaziginem i od tego czasu nie przegrał żadnej walki. Według bukmacherów to właśnie były zawodnik UFC jest faworytem jutrzejszego starcia. Eksperci wskazują, że Phil de Fries powinien wygrać to starcie przez decyzję, natomiast gdyby miało ono zakończyć się przed czasem, to w przypadku zwycięstwa Tomasza Narkuna.

Kurs na wygraną Phila de Friesa – 1.70

Kurs na wygraną Tomasza Narkuna – 2.15

Wszystkie kursy bukmacherskie na walki gali KSW 60 znajdziesz u naszego partnera firmy STS. Rejestrując się – tutaj – otrzymasz bonus na start w postaci zakładu bez ryzyka do 200 zł.

Źródło: Sportowe Fakty

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie